Beata Kempa mówi o planie zamachu stanu. Wskazuje na Tuska i Giertycha
W rozmowie w programie „Ósma runda” Beata Kempa odniosła się do napiętej sytuacji politycznej wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz możliwych scenariuszy dalszego rozwoju konfliktu między rządem a prezydentem Karolem Nawrockim. Prowadzący przypomniał wcześniejszą wypowiedź jednego z gości programu, który kreślił hipotetyczny scenariusz zakwestionowania wyniku wyborów prezydenckich, czasowego odsunięcia prezydenta od wykonywania obowiązków i przejęcia ich przez marszałka Sejmu.
Kempa uznała, że taki scenariusz może wpisywać się w polityczne zamierzenia części obozu rządzącego. – Oczywiście, że tak. Ten scenariusz jest nakreślony. Jesteśmy świadomi, że również tego typu rzeczy mogą być w głowie Donalda Tuska, Romana Giertycha i kilku innych jeszcze ściśle określonych osób z tego towarzystwa. Reszta to jest to są tylko wykonawcy – stwierdziła.
„To jest misternie przygotowywane”. Kempa twierdzi, że chodzi o wynik wyborów
Zdaniem Kempy źródeł obecnego konfliktu należy szukać również w politycznej rywalizacji Donalda Tuska z obozem prezydenckim. Była minister przekonywała, że premier nie pogodził się z wcześniejszymi porażkami wyborczymi, w tym z przegraną Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. – Cel jest taki, ponieważ Donald Tusk nigdy nie mógł się pogodzić i nie pogodził się z dwoma faktami. Pierwszy, że przegrał sam wybory z świętej pamięci Lech Kaczyńskim, to jest w jego głowie, a drugi, że w tej chwili po raz kolejny przygrywa wybory i Rafał Trzaskowski nie został prezydentem – mówiła Kempa.
Następnie padły jeszcze poważniejsze oskarżenia. Była minister zasugerowała, że działania zmierzające do podważania sposobu liczenia głosów nie są przypadkowe. – Ten plan na budzenie wątpliwości co do tego, jak zostały policzone głosy. Nie chcę tu pewnych też faktów ujawniać, o których mamy wiedzę, że to jest misternie przygotowywane przez tą ekipę i to jest groźne – przekonywała.
Czarzasty miałby przejąć obowiązki prezydenta? Kempa ostrzega przed kolejnym krokiem
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów omawianego scenariusza jest możliwość czasowego odsunięcia Karola Nawrockiego od wykonywania obowiązków głowy państwa. W przywołanej przez prowadzącego hipotetycznej koncepcji pojawiła się sugestia, że po zakwestionowaniu wyniku wyborów obowiązki prezydenta mógłby przejąć marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Beata Kempa powiązała tę możliwość z potencjalnym szybkim uchwaleniem przepisów, które w jej ocenie mogłyby ograniczać wolność słowa. – Prawdopodobnie planują wtedy bardzo szybkie przeprowadzenie ustawy 3003, która będzie, no jest bardzo groźna też dla wolności słowa przede wszystkim, ale to będzie kwestia wygaszenia, wyciszenia wszystkich tych, którzy wspierają praworządność przede wszystkim w Polsce i nie tylko i w tej sytuacji doprowadzenie do tego, aby w tym czasie Włodzimierz Czarzasty i cała ta ekipa przeprowadziła wszystkie te rzeczy, które chce przeprowadzić. To jest bardzo groźne – mówiła.
„To jest też element tego planu zamachu stanu”. Mocne oskarżenie Kempy
Kulminacyjnym momentem rozmowy była wypowiedź, w której Kempa wprost użyła określenia „plan zamachu stanu”. – To jest też element tego planu zamachu stanu, który oni myślę, że mają w głowach – stwierdziła.
Prowadzący zwrócił uwagę, że określenie „zamach stanu” coraz częściej pojawia się w wypowiedziach polityków prawicy. Przypomniał również argument Agatona Kozińskiego, wcześniejszego gościa programu, który wskazywał, że pomimo ostrego konfliktu politycznego przedstawiciele najważniejszych władz państwowych nadal spotykają się i rozmawiają.
Sama Kempa przedstawiła jednak znacznie bardziej alarmistyczną ocenę sytuacji, wiążąc wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego z możliwymi dalszymi działaniami przeciwko prezydentowi.
Konflikt o Trybunał Konstytucyjny. Kempa domaga się wycofania policji
Wcześniej w rozmowie była minister ostro skrytykowała działania rządu dotyczące Trybunału Konstytucyjnego. Jej zdaniem warunkiem rozpoczęcia jakichkolwiek rozmów o rozwiązaniu kryzysu powinno być wycofanie sił policyjnych i przywrócenie stanu, który uważa za zgodny z prawem.
– Na początek, na teraz, bo teraz sytuacja jest bardzo gorąca, musi nastąpić zwrot Donalda Tuska i tej całej ekipy, która dokonuje swoistego zamachu stanu a potem ewentualna rozmowa na temat i to wszystkich sił politycznych może być pod kierunkiem pana prezydenta – powiedziała.