Co policjanci ujawnili Jackowi Łukasikowi o wydarzeniach pod TK? „Nie ujawnię żadnej osoby"

2026-11-05 9:25

Młodszy aspirant Jacek Łukasik, szef Policyjnej Solidarności, ujawnił w „Porannym ringu”, że otrzymuje wiadomości, nagrania i informacje od funkcjonariuszy uczestniczących w działaniach pod Trybunałem Konstytucyjnym. Zapowiedział jednocześnie, że nie ujawni nazwisk policjantów, którzy mu zaufali, nawet w ramach wszczętego wobec niego postępowania dyscyplinarnego. Co więcej, zadeklarował, że w razie konieczności udostępnienia materiałów usunie je, aby chronić swoich kolegów przed ewentualnymi konsekwencjami służbowymi.

Dziennikarz i Jacek Łukasik podczas rozmowy. O ochronie policjantów przez szefa związku przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Super Ring mł.asp. Jacek Łukasik

Policjanci przekazują mu informacje spod TK. Łukasik mówi o nagraniach

Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego nadal budzi ogromne emocje. Szczególne kontrowersje wywołuje zaangażowanie znacznych sił policyjnych w działania prowadzone w Warszawie. O kulisach tych wydarzeń mówił w „Porannym ringu” mł. asp. Jacek Łukasik, przewodniczący Rady Krajowej Związku Zawodowego Policja Solidarność.

Jak ujawnił, funkcjonariusze, którzy uczestniczyli w działaniach pod TK, kontaktują się z nim bezpośrednio, przekazując swoje relacje i materiały. – I na tą komórkę na ten numer telefonu służbowego, jak również prywatnego dostaję wiadomości, mam nagrania, mam informacje od policjantów, którzy byli tam na miejscu – powiedział Łukasik.

Szef Policyjnej Solidarności odniósł się również do zarzutów dotyczących skierowanego przez niego listu do komendanta głównego policji. Zdecydowanie odrzucił sugestie, że jego działania miały charakter polityczny. – Ten list, który został skierowany do pana komendanta głównego, to nie jest tak, jak powiedział wczoraj pan minister Kierwiński wczoraj, co mnie zasmuciło, że jest to na zamówienie polityczne i są tam kłamstwa. W tym liście jest cała gorzka prawda– przekonywał.

„Nie ujawnię żadnej osoby, żadnego policjanta”. Mocna deklaracja Łukasika

Najbardziej stanowcza wypowiedź padła jednak w kontekście ochrony funkcjonariuszy, którzy zdecydowali się przekazać związkowcowi informacje dotyczące wydarzeń pod Trybunałem Konstytucyjnym. Łukasik podkreślił, że nie zamierza ujawniać tożsamości swoich informatorów, nawet jeśli będzie to przedmiotem prowadzonego wobec niego postępowania dyscyplinarnego. – Natomiast w postępowaniu dyscyplinarnym nie ujawnię żadnej osoby, żadnego policjanta, dlatego że oni mi zaufali przekazując mi swoje spostrzeżenia i informacje. Jeżeli będzie nakaz prokuratorski, żeby dostać się do tych komunikatorów zaszyfrowanych, żebym przedstawiał rzeczy, to ja to wszystko pokasuję – zapowiedział w „Porannym ringu”.

Obawia się konsekwencji dla zwykłych policjantów. „Bardzo łatwo jest uderzyć w tego policjanta na dole”

Łukasik wyjaśnił, dlaczego tak stanowczo zamierza chronić funkcjonariuszy przekazujących mu informacje. Jego zdaniem policjanci liniowi mogliby ponieść konsekwencje zawodowe, gdyby ich tożsamość została ujawniona. – Nie narażę zwykłych liniowych policjantów na to, żeby później spotkały ich jakiekolwiek problemy, z awansem, problemy z nagrodami, z innymi rzeczami, bo bardzo łatwo jest uderzyć w tego policjanta na dole – mówił.

Postępowanie dyscyplinarne wobec Łukasika. „Byłem przygotowany na taką ewentualność”

W rozmowie poruszono także sprawę postępowania dyscyplinarnego wszczętego wobec szefa Policyjnej Solidarności. Jak przekazał Łukasik, nastąpiło to we wtorek, a sprawa dotyczy skierowanego przez niego listu oraz wypowiedzi medialnych.

Sam zainteresowany zapewnia jednak, że nie jest zaskoczony takim rozwojem wydarzeń. - Postępowanie zostało wszczęte we wtorek. No realizuje się, tak? I ja byłem przygotowany na taką ewentualność, dlatego że jako policjant mam zasady etyki zawodowej, które mnie obowiązują – powiedział.

Łukasik stwierdził również, że jego publiczne wypowiedzi od dawna są analizowane przez przełożonych. – Moje wszystkie wypowiedzi są analizowane w komendzie głównej, odkąd zostałem szefem Związku Zawodowego Policji na Solidarność. I one są mocno analizowane – zaznaczył.

Co dalej z policjantami pod Trybunałem Konstytucyjnym?

W „Porannym ringu” pojawił się również temat dalszej obecności funkcjonariuszy w Warszawie. Łukasik przekazał, że część policjantów oddelegowanych do stolicy wraca do swoich jednostek na krótki odpoczynek, ale w związku ze zbliżającym się 11 listopada ponownie będą kierowani do zabezpieczania wydarzeń. Związkowiec podkreślił, że policja musi jednocześnie zapewniać bezpieczeństwo podczas Marszu Niepodległości, zgromadzeń pod Trybunałem Konstytucyjnym oraz innych wydarzeń w całym kraju.

Zobaczcie całą rozmowę:

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI