- Emerytowany arcybiskup Marek Jędraszewski porównał cele obecnego systemu edukacji do działań Adolfa Hitlera, twierdząc, że dąży on do stworzenia "masy bezwolnej".
- Wypowiedzi abp. Jędraszewskiego wpisują się w szerszą krytykę ze strony duchownych wobec planowanego wprowadzenia obowiązkowego przedmiotu "Edukacja zdrowotna". Minister Nowacka odpiera te zarzuty, sugerując polityczne podłoże krytyki i podkreślając potrzebę tego przedmiotu.
- Arcybiskup Tadeusz Wojda, przewodniczący KEP, odniósł się do kwestii "Edukacji zdrowotnej", powołując się na konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
Emerytowany arcybiskup Marek Jędraszewski w mocnych słowach skrytykował obecny system edukacji, porównując jego cele do działań Adolfa Hitlera.
- Wycina się nauczanie historii, nauczanie języka polskiego [...]. Chce się zrobić z naszej młodzieży to samo, co chciał Hitler: nauczyć tylko dodawania i odejmowania, by powstała masa bezwolna do pracy na, dzisiaj, niemieckich polach szparagowych – stwierdził hierarcha.
Słowa te spotkały się z natychmiastową i stanowczą reakcją minister edukacji Barbary Nowackiej.
- Jędraszewski znowu jest twarzą Kościoła. Myślę, że to jest bardzo szkodliwe – skomentowała minister. Dodała, że Kościół "ma możliwość zadziałać, a pozwala na mowy nienawiści, na kłamstwa". Minister określiła arcybiskupa mianem "hejtera w sutannie", podkreślając, że takie wypowiedzi są szkodliwe zarówno dla Kościoła, jak i dla społeczeństwa.
Edukacja zdrowotna w ogniu krytyki Kościoła
Wypowiedzi arcybiskupa Jędraszewskiego wpisują się w szerszy kontekst krytyki ze strony duchownych dotyczącej decyzji o wprowadzeniu obowiązkowego przedmiotu edukacja zdrowotna do programu nauczania. Minister Nowacka odniosła się do tych zarzutów, przypominając, że w ubiegłym roku Episkopat krytykował jedynie część dotyczącą zdrowia seksualnego, nie mając zastrzeżeń do pozostałych elementów.
- Mówili jak dobrze, że młodzież też się dowie o ważnych elementach życia, zdrowia, higieny – przekazała minister, sugerując, że obecna krytyka ma podłoże polityczne. - Edukacja zdrowotna to przedmiot bardzo potrzebny i o tym wiedzą wszyscy. [...] Te ataki na edukację zdrowotną to też wyraz pogardy dla nauczycieli. Nauczycieli, którzy uczą świetnie – dodała.
Do dyskusji włączył się również przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Tadeusz Wojda, który podczas uroczystości Matki Bożej Królowej Polski na Jasnej Górze odniósł się do kwestii edukacji zdrowotnej. Hierarcha zwrócił uwagę na fakt, że jako przedmiot nieobowiązkowy edukacja zdrowotna cieszyła się zaledwie 30-procentową frekwencją, podczas gdy na religię uczęszcza około 70% uczniów, mimo że nie jest ona obowiązkowa.
Burza w sieci po decyzji o obowiązkowej edukacji zdrowotnej! Ostre reakcje opozycji
Arcybiskup Wojda powołał się na art. 48 Konstytucji RP, który gwarantuje rodzicom pierwotne i niezbywalne prawo do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Podkreślił, że państwo powinno szanować i wspierać to prawo, a nie ograniczać je "przez narzucanie jednolitej obowiązkowej wizji edukacyjnej w tak wrażliwej sferze jak wychowanie do zdrowia i kształtowanie relacji międzyludzkich".
Spór o edukację, a zwłaszcza o wprowadzenie "Edukacji zdrowotnej", pokazuje głębokie podziały w społeczeństwie i wśród elit, dotyczące roli państwa, Kościoła i rodziny w procesie wychowania i kształcenia młodych ludzi.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniała się Barbara Nowacka: