- Rząd po raz drugi próbuje przepchnąć ustawę wdrażającą DSA, która ma szybciej usuwać groźby, treści samobójcze i materiały zagrażające dzieciom.
- Minister Gawkowski ostro naciska na prezydenta, twierdząc, że kolejne weto oznaczałoby odpowiedzialność za tragedie w sieci, co wywołało polityczną awanturę.
- Pałac Prezydencki odbija piłeczkę, zarzucając rządowi manipulacje i przypominając, że narzędzia do ścigania przestępstw internetowych już istnieją.
Druga próba wprowadzenia ustawy
To już drugie podejście do prac nad ustawą wdrażającą DSA. Jej celem jest skuteczne reagowanie na nielegalne treści w internecie, w tym groźby i materiały zagrażające bezpieczeństwu dzieci. Teraz przepisy czekają na podpis prezydenta.
– Higiena cyfrowa i bezpieczeństwo w internecie to jedna z najważniejszych spraw. Nie można pozwalać, aby platformy społecznościowe prezentowały treści namawiające do samobójstw, zdjęcia pedofilskie czy siały nienawiść – mówi nam minister cyfryzacji i przypomina, że w 2025 r. prezydent zawetował ustawę o bezpiecznym Internecie. – Żądam, aby nie zwlekał z podpisem ani jednego dnia. Weto do tej ustawy spowoduje, że to prezydent będzie miał ręce pełne krwi niewinnych ofiar – mówi Krzysztof Gawkowski „Super Expressowi”.
Kwaśniewski stawia Nawrockiemu poważny zarzut. Wskazał dwie sprawy
Rzecznik prezydenta odpowiada
– Minister Gawkowski tworzy manipulacyjną narrację, zanim jeszcze zapadła jakakolwiek decyzja prezydenta – odpowiada rzecznik Karola Nawrockiego (43 l.), Rafał Leśkiewicz, dodając, że przepisy pozwalające na ściganie przestępstw popełnianych w internecie już są i można z nich korzystać. – Za bezpieczeństwo Polaków odpowiada rząd. Tymczasem realizowane na komendę premiera Tuska manipulacje, polityczne szczucie i cyniczne granie na społecznych emocjach tylko pogłębiają podziały – dodaje Rafał Leśkiewicz.