- Tom Rose, Ambasador USA w Polsce, stanowczo potępił wypowiedzi publicysty Tuckera Carlsona, które usprawiedliwiały inwazję III Rzeszy na Polskę w 1939 roku.
- Carlson twierdził, że inwazja była uzasadniona, ponieważ Niemcy zostały "okrojone z należących do nich terytoriów". Ambasador Rose określił to jako "celowe zniekształcenie prawdy moralnej i groteskową zniewagę wobec narodu", zarzucając Carlsonowi "historyczny analfabetyzm" i dążenie do zacierania rozróżnień moralnych.
- Wypowiedzi Carlsona wywołały oburzenie również wśród polskich polityków (m.in. Radosława Sikorskiego i Adama Szłapki), a sam Carlson jest znany z prorosyjskich poglądów i tendencji do rewizjonizmu historycznego.
Tom Rose stanowczo skrytykował poglądy Tuckera Carlsona, które pojawiły się w przestrzeni publicznej. Odnosząc się do twierdzeń publicysty usprawiedliwiających agresję III Rzeszy na Polskę w 1939 roku, Rose stwierdził: "Przepisanie historii tak, by nazistowskie Niemcy jawiły się jako ofiara, a Polska jako przestępca, to celowe zniszczenie prawdy moralnej i ohydna obraza narodu". Carlson argumentował, że inwazja była konsekwencją okrojenia Niemiec z ich terytoriów, które rzekomo do nich należały.
Ambasador USA o kontrowersyjnej wypowiedzi
Na platformie X ambasador Rose szerzej skomentował wypowiedzi Tuckera Carlsona, oceniając, że jego dyskusja z Jacobem Reesem-Moggiem ukazuje go jako "najbardziej niebezpiecznego demagoga w Ameryce". Dyplomata określił publicystę mianem "historycznego analfabety udającego współczesnego Herodota". Rose podkreślił, że intencją Carlsona nie jest ignorancja, lecz dążenie do zacierania moralnych rozróżnień w historii.
- Nie chodzi tu tak naprawdę o ignorancję czy chęć sprzeciwu. 'Kwestionując' każdą ugruntowaną prawdę historyczną, dąży on do zatarcia wszelkich rozróżnień moralnych i sprowadzenia historii do serii rzekomo 'pytań bez odpowiedzi' – z których wszystkie, co nie jest przypadkiem, zamieniają to, co przyzwoite, w demoniczne, a to, co demoniczne, w przyzwoite – napisał ambasador.
Rose kontynuował, stawiając retoryczne pytania, które miały obnażyć rewizjonistyczne tendencje Carlsona.
Bielan ujawnił kulisy rozmowy Kosiniaka-Kamysza z Trumpem. Politolog mówi o politycznej grze
- Czy "uzasadnione roszczenia" Hitlera wobec Polski usprawiedliwiają podbój i zniszczenie całego narodu w ramach najbardziej krwawej okupacji w historii ludzkości? Czy pokonanie nazistowskich Niemiec w ogóle było tego warte? Zadając te "tak zwane" pytania, Tucker nie dąży do wyjaśnienia historii, lecz do jej odwrócenia - czytamy.
Zdaniem ambasadora, takie podejście prowadzi do sytuacji, gdzie "agresorzy stają się ofiarami", a "ofiary stają się agresorami", a odpowiedzialność za zbrodnie jest wyrywana z kontekstu i przerzucana na poszkodowanych.
- Przekształcanie historii w taki sposób, by przedstawić nazistowskie Niemcy jako ofiarę, a Polskę - naród, który Hitler najechał, okupował, terroryzował i próbował zniszczyć - jako sprawcę, stanowi celowe zniekształcenie prawdy moralnej i groteskową zniewagę wobec narodu, który zapłacił za to krwią w stopniu niespotykanym w annałach ludzkich zbrodni - podsumował.
Polska odpowiedź
Na wypowiedź ambasadora Rose'a zareagował minister spraw zagranicznych Polski, Radosław Sikorski, który za pośrednictwem platformy X wyraził mu podziękowania. Wcześniej, rzecznik rządu Adam Szłapka, określił uwagi Carlsona jako skandaliczne.
Warto przypomnieć, że Tucker Carlson, były dziennikarz Fox News, znany jest ze swoich prorosyjskich poglądów i tendencji do rewizjonizmu historycznego. W rozmowie z byłym brytyjskim ministrem Jacobem Reesem-Moggiem, Carlson przedstawiał tezę, że inwazja III Rzeszy na Polskę w 1939 roku miała swoje uzasadnienie w tym, iż Niemcy zostały pozbawione "niemieckich terytoriów z Niemcami". Publicysta nie odniósł się do argumentu swojego rozmówcy, który przypomniał o udziale Prus w rozbiorach Polski.
- To były jego argumenty, a, nawiasem mówiąc, to była prawda - stwierdził, co nawiązywało do przedwojennej retoryki Hitlera.
Nie był to pierwszy raz, kiedy Carlson, otwarcie wyrażający sympatię dla Rosji Władimira Putina i sugerujący jej wyższość nad Zachodem, krytykował rolę Aliantów w II wojnie światowej. W przeszłości zapraszał do swoich programów osoby o poglądach rewizjonistycznych, takie jak podcaster Daryl Cooper, znany z relatywizowania postaci Hitlera. W trakcie wspomnianego wywiadu z Reesem-Moggiem, Carlson forsował również twierdzenia niezgodne z faktami, jak choćby to, że rosyjska gospodarka jest "o wiele większa" niż brytyjska, czy że Rosja więzi znacznie mniej ludzi za wpisy w mediach społecznościowych niż Wielka Brytania. Brytyjski polityk kilkakrotnie prostował te błędne informacje, zarzucając Carlsonowi, że "balansuje na granicy obrony Hitlera". Carlson odpowiedział, że "nie jest skrytym nazistą".