- Premier Tusk zarzucił Prezydentowi i PiS blokowanie ustawy o kryptowalutach, sugerując powiązania z aferą Zondacrypto i niejasnym finansowaniem.
- Szef KPRP odparł zarzuty, podkreślając, że Prezydent popiera rozsądne regulacje.
- Prezydent trzykrotnie zawetował rządową ustawę o kryptoaktywach, argumentując to ryzykiem nadregulacji.
- W tle sporu narasta afera Zondacrypto, w której prokuratura ogłosiła niedawno przełom.
Ostra wymiana zdań na szczytach władzy. Poszło o Zondacrypto
Polityczną burzę wywołał wpis premiera w serwisie X, w którym zasugerował on, że blokowanie regulacji dotyczących kryptowalut miało związek z informacjami wokół giełdy Zondacrypto. "Teraz już wiemy, dlaczego z uporem maniaka Karol Nawrocki i PiS blokowali ustawę o kryptowalutach. (...) A przecież serial 'Zonda' dopiero się rozkręca…" - napisał Donald Tusk. Wpis premiera Donalda Tuska, sugerujący, że blokowanie ustawy miało związek z aferą Zondacrypto, wywołał natychmiastową reakcję Pałacu Prezydenckiego. Szef KPRP Zbigniew Bogucki odrzucił oskarżenia, zarzucając rządowi, że to za jego czasów prokuratura miała umarzać śledztwa w tej sprawie, dając "zielone światło na oszukiwanie Polaków".
Trzy weta i cztery projekty. Historia ustawy o rynku kryptoaktywów
Osią sporu jest legislacyjna historia przepisów mających uregulować polski rynek cyfrowych walut. Pierwsza ustawa została uchwalona we wrześniu 2025 r., jednak w grudniu tego samego roku prezydent ją zawetował. Scenariusz powtórzył się jeszcze dwukrotnie – w lutym i czerwcu 2026 r. Kluczowa dla sporu jest ustawa o rynku kryptoaktywów, którą Sejm uchwalał trzykrotnie, a prezydent Karol Nawrocki za każdym razem odmawiał jej podpisania, powołując się m.in. na ryzyko nadregulacji. W międzyczasie w Sejmie procedowano aż cztery różne projekty, w tym rządowy i prezydencki. Różniły się one m.in. wysokością kar i uprawnieniami KNF do blokowania rachunków. Ostatecznie prace nad projektem prezydenckim nie były kontynuowane.