Radny-awanturnik z teatru dostał karę!

2016-06-14 4:00

Zbigniew Boćko (45 l.), radny PiS z Działdowa, który awanturował się w jednym z warszawskich teatrów, został ukarany przez swoich partyjnych kolegów. Ma zakaz kandydowania w wyborach przez najbliższe dwa lata, czyli w okresie, kiedy teoretycznie żadne wybory nie są planowane. Boćko zasłynął ostatnio awanturą podczas spektaklu w "Teatrze 6. piętro" w Warszawie.

RADNY BOĆKO

i

Autor: Archiwum serwisu RADNY BOĆKO

Radnemu tak bardzo nie spodobała się satyra polityczna z 1920 roku, że zaczął przeklinać, krzyczeć i... próbować molestować pracownicę teatru. - Jest tu syf, dziadostwo, jak tak można! - krzyczał. Wygrażał: "Wszyscy stracicie pracę", "Czy wy wiecie, kim ja jestem?", "Chyba nie wiecie, co będzie się działo, jak nie wpuścicie PiS-u na salę", "Jak jakieś nagranie wyjdzie dalej, to wszyscy macie przej..." - grzmiał Boćko. Był pod wpływem alkoholu. Dyrekcja teatru zażądała od PiS wyciągnięcia wobec radnego konsekwencji. Jak się dowiadujemy, radny został przynaglony do napisania listu z przeprosinami. - I otrzymał karę, że przez dwa lata nie będzie mógł kandydować z ramienia PiS - mówi nam poseł Leonard Krasulski (66 l.). Kara o tyle dziwna, że w ciągu najbliższych dwóch lat nie będą się odbywały ani wybory samorządowe, ani parlamentarne. Czyżby PiS zakpił sobie z Michała Żebrowskiego i jego teatru?Artyści elegancko nie komentują. - Na tym sprawa została zakończona - napisano w oświadczeniu do redakcji. 

Zobacz też: Czemu prezes PiS nie śpi w nocy? Jarosław Kaczyński ujawnia tajemnicę!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki