Zwrot w sprawie Mentzena. Sejm nie zgodził się na uchylenie immunitetu

2026-06-11 13:54

Sejm nie zgodził się na uchylenie immunitetu Sławomirowi Mentzenowi. Wniosek w tej sprawie złożył Komendant Główny Policji, a sprawa dotyczyła zgody na pociągnięcie posła Konfederacji do odpowiedzialności za wykroczenie. Chodzi o odpalenie racy podczas Marszu Niepodległości. Wcześniej sejmowa komisja rekomendowała uchylenie immunitetu, ale ostatecznie większość posłów nie poparła tego wniosku.

Sławomir Mentzen
Autor: ART SERVICE / Super Express
  • Sejm zadecydował o przyszłości immunitetu posła Sławomira Mentzena, oskarżonego o odpalenie racy podczas głośnego Marszu Niepodległości.
  • Pomimo rekomendacji sejmowej komisji za uchyleniem immunitetu, Sejm odrzucił wniosek, co polityk Konfederacji skomentował z satysfakcją.
  • Czy to polityczne zwycięstwo Mentzena, czy raczej niebezpieczny precedens dla immunitetu poselskiego? Sprawdź kulisy kontrowersyjnej decyzji.

Sejm zdecydował w sprawie immunitetu Mentzena

Kancelaria Sejmu poinformowała o decyzji izby w mediach społecznościowych. Sprawa dotyczyła Sławomira Mentzena, jednego z liderów Konfederacji i posła Nowej Nadziei.

„Sejm nie zgodził się na uchylenie immunitetu posłowi Sławomirowi Mentzenowi. Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności za wykroczenie złożył Komendant Główny Policji” – przekazała Kancelaria Sejmu.

Chodzi o wydarzenia z Marszu Niepodległości. Wniosek policji był związany z odpaleniem racy przez polityka Konfederacji. Sama sprawa szybko wykroczyła jednak poza prostą dyskusję o wykroczeniu. Stała się politycznym sporem o immunitet, granice poselskiej ochrony i przepisy dotyczące używania rac.

Komisja była za, ale Sejm powiedział „nie”

Zanim sprawa trafiła pod głosowanie całej izby, zajmowała się nią sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych. Komisja opowiedziała się za uchyleniem immunitetu Mentzenowi.

Decydujący głos należał jednak do posłów. Sejm nie wyraził zgody na uchylenie immunitetu, co oznacza, że Mentzen nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności w tej sprawie w trybie wskazanym we wniosku policji.

Dla polityka Konfederacji jest to ważne rozstrzygnięcie nie tylko proceduralnie, ale także wizerunkowo. Od początku przedstawiał sprawę jako przykład absurdalnych przepisów i nadmiernej reakcji państwa.

Mentzen komentował w swoim stylu. „W końcu się doczekałem”

Sławomir Mentzen nie ukrywał, że nie zamierza sam rezygnować z immunitetu. Gdy wniosek trafił do Sejmu, polityk odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych.

„W końcu się doczekałem” – pisał wcześniej Sławomir Mentzen.

W kolejnych wypowiedziach przekonywał, że problemem nie jest sama ochrona immunitetowa, lecz przepisy dotyczące używania rac.

„Oczywiście nie zamierzam się zrzekać immunitetu. Przepis zabraniający używania rac jest głupi” – twierdził polityk Konfederacji.

Mentzen podkreślał przy tym, że immunitet nie powinien chronić posłów przed odpowiedzialnością za poważne sprawy, ale w jego ocenie ma znaczenie wtedy, gdy chodzi o działalność polityczną i udział w wydarzeniach publicznych.

Spór o jedną racę urósł do politycznej awantury

Formalnie sprawa dotyczyła wykroczenia. Politycznie jednak od dawna była czymś więcej niż tylko historią o racy odpalonej podczas Marszu Niepodległości. W tle pojawiło się pytanie, czy poseł powinien odpowiadać jak każdy obywatel za podobne zachowanie, czy też w tej sytuacji immunitet pełni swoją podstawową rolę i chroni parlamentarzystę przed działaniami o politycznym kontekście.

Poważne zarzuty wobec Biura RPD. Posłowie chcą wyjaśnień, chodzi o doniesienia o mobbingu

Krytycy decyzji Sejmu mogą mówić o ochronie polityka przed odpowiedzialnością. Zwolennicy Mentzena będą przekonywać, że izba słusznie nie pozwoliła na wykorzystywanie procedur wobec opozycyjnego posła w sprawie, którą sami uważają za błahą i źle uregulowaną.

Mentzen z politycznym zwycięstwem

Decyzja Sejmu zamyka ten etap sprawy, ale nie kończy dyskusji o immunitetach. Przeciwnie, może ją jeszcze zaostrzyć. Sprawa Mentzena pokazuje, jak łatwo incydent z manifestacji może stać się pretekstem do szerszego sporu o prawa posłów, odpowiedzialność polityków i granice działania państwa.

Dla samego Mentzena wynik głosowania jest politycznym sukcesem. Może teraz przekonywać swoich wyborców, że obronił się przed wnioskiem policji i jednocześnie nagłośnił temat przepisów, które od dawna krytykuje. Dla jego przeciwników pozostanie jednak pytanie, czy poselski immunitet nie został w tej sprawie potraktowany zbyt szeroko.

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - wstęp
Sonda
Czy Sejm powinien był uchylić immunitet Sławomirowi Mentzenowi?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki