- Anna Maria Żukowska z Lewicy wywołała burzę, deklarując zaskakujące preferencje w politycznych sporach z prawicą.
- Posłanka woli merytoryczny dialog z Mateuszem Morawieckim, którego pomysły na rozwój państwa ceni bardziej niż styl Przemysława Czarnka.
- Odkryj, dlaczego Żukowska stawia byłego premiera PiS ponad jego partyjnym kolegą i jak ta opinia kontrastuje z miażdżącą oceną Bosaka.
Anna Maria Żukowska potrafi zaskoczyć. Tym razem posłanka Nowej Lewicy niespodziewanie ciepło wypowiedziała się o Mateuszu Morawieckim. Choć były premier jest jednym z najważniejszych polityków PiS, Żukowska przyznała, że zdecydowanie chętniej prowadziłaby polityczny spór właśnie z nim niż z Przemysławem Czarnkiem.
Żukowska chwali Morawieckiego. „Ciekawiej mi się słucha”
Posłanka została zapytana w Radiu Wnet o byłego szefa rządu. Jej odpowiedź mogła zaskoczyć zarówno wyborców Lewicy, jak i polityków PiS.
– Na pewno ciekawiej mi się słucha pana premiera Morawieckiego, niż pana już chyba niedoszłego premiera Czarnka, bo Czarnek to po prostu stara się być taką Konfederacją bis, pokrzykuje, ale to merytoryki w tym za dużo nie ma – powiedziała Anna Maria Żukowska.
Na tym jednak nie poprzestała. Polityczka Lewicy przyznała, że część pomysłów Morawieckiego dotyczących inwestycji i rozwoju kraju uważa za interesujące.
– Ma ciekawe pomysły niektóre, to nie mam co kryć, że jeżeli chodzi o jakieś kwestie dotyczące infrastruktury, rozwoju państwa, to ja mam nadzieję, że niezależnie od tego, jaki rząd będzie w przyszłości [...] będą kontynuwane, takie jak m.in. Centralny Port Komunikacyjny czy elektrownia atomowa – stwierdziła.
– Ma ciekawe pomysły niektóre, to nie mam co kryć, że jeżeli chodzi o jakieś kwestie dotyczące infrastruktury, rozwoju państwa, to ja mam nadzieję, że niezależnie od tego, jaki rząd będzie w przyszłości [...] będą kontynuwane, takie jak m.in. Centralny Port Komunikacyjny czy elektrownia atomowa – stwierdziła.
„Wolę dillować z Morawieckim”
Najbardziej wymowne słowa padły jednak chwilę później. Żukowska wprost zadeklarowała, z którym politykiem prawicy wolałaby prowadzić rozmowy.
– Jeżeli muszę jako lewicowa osoba dillować z jakąś prawicą w Polsce, to wolę ten dialog toczyć i spór polityczny z Mateuszem Morawieckim, bo tak jak mówię, on jest bardziej ugruntowany merytorycznie, niż z takimi osobami właśnie, jak pan Czarnek, z którymi nie ma żadnej dyskusji ani nie może być żadnego porozumienia na żadnym polu, bo jemu nie o to chodzi – mówiła.
Wypowiedź posłanki jest o tyle ciekawa, że Morawiecki pozostaje jednym z głównych przeciwników politycznych obecnej koalicji. Żukowska dała jednak jasno do zrozumienia, że w polityce bardziej ceni merytoryczny konflikt niż ostre hasła i medialne pokrzykiwanie.
Bosak nie zostawił na Morawieckim suchej nitki
Niemal w tym samym czasie zupełnie inną ocenę byłego premiera przedstawił Krzysztof Bosak. Jeden z liderów Konfederacji w „Super Ringu” Super Expressu nazwał Morawieckiego złym i nieakceptowalnym szefem rządu.
– [Mateusz Morawiecki] Był złym premierem, nieakceptowalnym i moim zdaniem był nie tylko zły dla Polski, nie tylko zły z perspektywy Konfederacji, ale moim zdaniem nawet z perspektywy PiS-u był premierem nieakceptowalnym, co do którego - i oglądałem to na własne oczy, będąc w Sejmie i nie mogłem w to uwierzyć, co widziałem - ogromna część posłów PiS-u była zdezinformowana co do rzeczywistej natury rządzenia tego premiera – powiedział Bosak.
Bosak zmiażdżył Morawieckiego. „Manipulator i hipokryta”. Padły słowa o patologiach i bezprawiu
Powstała więc osobliwa sytuacja. Morawiecki usłyszał więcej ciepłych słów od posłanki Lewicy niż od jednego z liderów prawicy. Żukowska widzi w nim partnera do poważnego sporu, podczas gdy Bosak uznaje jego premierostwo za szkodliwe nawet dla samego PiS.
Poniżej galeria zdjęć: Anna Maria Żukowska ma w domu meble jak z antykwariatu! Pełno ozdób i menora