Znany generał odchodzi ze służby! Sensacyjna decyzja dowódcy „Żelaznej Dywizji”

2026-01-15 11:06

Sensacyjna wiadomość obiegła polską armię. Generał dywizji Arkadiusz Szkutnik, dowódca elitarnej 18. Dywizji Zmechanizowanej, żegna się z mundurem. Decyzja jest tym bardziej zaskakująca, że zaledwie kilka miesięcy temu oficer ten został wyznaczony na drugą kadencję na tym stanowisku. Dlaczego jeden z najbardziej doświadczonych strategów odchodzi i czy polską armię stać na taką stratę? W kuluarach aż huczy od spekulacji na ten temat. Sam generał Szkutnik w rozmowie z portalem Onet.pl zdecydował uchylić się rąbka tajemnicy co do powodów swojej decyzji.

Gen. Szkutnik, dowódca ZZ Podlasie i 18. DZ

i

Autor: Juliusz Sabak

Odejście generała

Jeszcze niedawno wydawało się, że pozycja gen. Arkadiusza Szkutnika jest niepodważalna. Oficjalne komunikaty o wyznaczeniu go na drugą kadencję jako dowódcy "Żelaznej Dywizji" odebrano jako dowód pełnego zaufania ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza i stabilizacji na kluczowym, wschodnim odcinku obrony kraju. Tymczasem pod koniec 2025 roku wojsko obiegła wieść o odejściu generała, a on właśnie potwierdził te doniesienia w rozmowie z Onetem.

Zobacz: Takiej gafy Mariana Banasia nikt się nie spodziewał. Internauci tarzają się ze śmiechu

- Tak, potwierdzam. Podjąłem świadomą decyzję o pożegnaniu z mundurem po blisko 40 latach służby dla dobra ojczyzny. Niestety problemy zdrowotne nie pozwalają mi dalej wykonywać obowiązków na poziomie, którego oczekuję sam od siebie jako dowódca 18. Dywizji. Związek taktyczny, którym mam zaszczyt dowodzić, potrzebuje dowódcy w pełni dyspozycyjnego i sprawnego fizycznie – powiedział gen. Szkutnik.

Generał zaznaczył również, że jego decyzja nie ma podłoża politycznego ani personalnego. - Choć odchodzę do rezerwy, to pozostaję w gotowości służyć radą i doświadczeniem wszędzie tam, gdzie mogłoby to przynieść pożytek armii i Polsce – dodał.

Czym zasłużył się generał Szkutnik?

Gen. Szkutnik to nie tylko „twarz” modernizacji armii, ale przede wszystkim dowódca z ogromnym doświadczeniem operacyjnym, które zdobywał na misjach w Kosowie, Iraku i Afganistanie oraz dowodząc brygadami w całej Polsce. Szczególne uznanie i szacunek żołnierzy gen. Szkutnik zdobył, dowodząc od 1 sierpnia 2024 r. do 31 stycznia 2025 r. operacją „Bezpieczne Podlasie”. To pod jego okiem doszło tam do strategicznej zmiany taktyki – uszczelnienia zapory, wprowadzenia nowoczesnej elektroniki i zwiększenia mobilności patroli. Generał był znany wśród służących na granicy żołnierzy z utrzymywania żelaznej dyscypliny, ale jednocześnie cieszył się ich ogromną sympatią.

Sprawdź: Kaczyński wyhodował sobie potężnego konkurenta na prawicy! Idą łeb w łeb [SONDAŻ]

W środowisku wojskowym pojawiają się głosy o zmęczeniu i problemach zdrowotnych generała, ale też o różnicach wizji rozwoju armii na najwyższych szczeblach dowodzenia.Wojskowi, którzy nadal są w służbie, mówią, że odejście oficera tej klasy w momencie, gdy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna na pełną skalę, a napór hybrydowy nie ustaje, budzi uzasadniony niepokój. Zdaniem podwładnych gen. Szkutnik był gwarantem ciągłości dowodzenia na najtrudniejszym kierunku. - Tu nie wystarczy tylko stać i patrzeć. Trzeba myśleć szybciej niż przeciwnik, a generał to potrafił – mówią osoby z otoczenia generała. W kuluarach huczy od pytań: czy polską armię stać na utratę tak doświadczonego i sprawdzonego w boju dowódcy? Szkolenie generała o takim profilu trwa dekady i kosztuje miliony złotych, ale jego realna wartość na polu walki jest nie do przecenienia. - Liczę jednak na to, że wiedza i doświadczenie gen. Szkutnika zostaną wykorzystane przez armię – stwierdził anonimowo portalowi doświadczony oficer.

Polityka SE Google News
Sonda
Czy Wojsko Polskie jest nowoczesną armią?
Wieczorny Express - GENERAŁ LEON KOMORNICKI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki