- Polityczne korytarze huczą od plotek o nadchodzących zmianach w rządzie Donalda Tuska, które mogą przetasować koalicyjne karty.
- Nazwisko Szymona Hołowni, Marszałka Sejmu, znów pojawia się w kontekście powrotu na stanowisko wicepremiera.
- Włodzimierz Czarzasty z Lewicy nie protestuje przeciwko tej perspektywie, co sygnalizuje nowe polityczne sojusze.
- Sprawdź, co oznaczają te roszady dla przyszłości rządu i jakie ukryte cele mogą się za nimi kryć.
Rezygnacje Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i jej zastępcy Jana Szyszki otworzyły rozmowy o zmianach w rządzie. Według doniesień medialnych mogą one objąć więcej stanowisk niż tylko kierownictwo Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Wśród nazwisk ponownie pojawia się Szymon Hołownia.
Hołownia chce do rządu? Czarzasty komentuje doniesienia
O rządowych ambicjach założyciela Polski 2050 media informowały już w sierpniu. Onet pisał wówczas, że Hołownia chciałby połączyć funkcję ministra kultury ze stanowiskiem wicepremiera.
Teraz temat jego możliwego wejścia do gabinetu wraca w publikacji „Rzeczpospolitej”, którą przywołuje Wirtualna Polska. Głos zabrał lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.
— Nie mamy nic przeciwko temu — powiedział gazecie.
Na razie nie ogłoszono decyzji o powołaniu Hołowni do rządu. Doniesienia dotyczą jego możliwej roli w gabinecie i rozmów między koalicjantami.
Kto zastąpi Pełczyńską-Nałęcz? Polska 2050 stawia warunek
Osobny spór dotyczy obsady Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Po rezygnacji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz Donald Tusk poinformował, że ma dwie kandydatki na jej następczynię.
Hołownia domaga się uzgodnienia tej decyzji z Polską 2050. Powołuje się na umowę koalicyjną i ustalenia dotyczące reprezentacji ugrupowania w rządzie. Ostrzegł, że pominięcie jego partii przy wyborze nowego ministra może skutkować wycofaniem jej przedstawicieli z gabinetu.
Wyjście z rządu nie byłoby jednak równoznaczne z opuszczeniem koalicji. Hołownia wcześniej rozróżniał te dwa scenariusze. Według rozmówców „Rzeczpospolitej” z Polski 2050 ugrupowanie nie planuje zerwania koalicji, a stanowcze deklaracje są częścią negocjacji.
Domański czeka na nominację. Pałac nie podaje terminu
Wśród zapowiadanych zmian jest również awans Andrzeja Domańskiego. Po odrzuceniu przez Sejm wniosku PiS o odwołanie ministra finansów i gospodarki Donald Tusk zapowiedział powierzenie mu funkcji wicepremiera. Następnie poinformował o podpisaniu wniosku do prezydenta.
Karol Nawrocki dotąd nie ogłosił decyzji. Podczas wizyty na Podlasiu określił Domańskiego jako „najgorszego ministra finansów w historii III RP”.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał w TVN24, że głowa państwa nie działa pod presją czasu. Nie wskazał terminu ewentualnej nominacji.
Z przywołanych przez WP nieoficjalnych ustaleń wynika, że Nawrocki ostatecznie ma powołać Domańskiego na wicepremiera. Pałac Prezydencki nie potwierdził jednak takiego rozstrzygnięcia.
Jak duże będą zmiany w rządzie Tuska?
Zakres rekonstrukcji pozostaje niewiadomą. Wicepremier Krzysztof Gawkowski, pytany o kolejne możliwe zmiany personalne, przekazał, że nic o nich nie wie.
Rozmowy dotyczą więc zarówno następstwa po Pełczyńskiej-Nałęcz, jak i ewentualnego poszerzenia grona wicepremierów. Ostatecznego składu gabinetu po zmianach premier jeszcze nie przedstawił.