- Kijów, dążąc do odbudowy sympatii Polaków, uruchamia nową strategię wizerunkową, angażując agencję PR i polskie media.
- Ukraińskie służby zbadają rosyjskie wpływy destabilizujące relacje, szukając dowodów na finansowanie antyukraińskich środowisk.
- Poznaj radykalne opcje, które rozważano, i dowiedz się, jaki kluczowy temat może pokrzyżować ambitne plany Zełenskiego!
Kijów chce odzyskać przychylność Polaków
Władze Ukrainy przygotowują nową strategię wobec Polski. Według informacji „Dziennika Gazety Prawnej” jej ważnym elementem ma być dyplomacja publiczna, której celem będzie poprawa wizerunku Ukrainy nad Wisłą.
Do działań biura Wołodymyra Zełenskiego ma zostać zaangażowana zewnętrzna agencja PR. Kijów zamierza przede wszystkim dotrzeć do Polaków, którzy nadal pozytywnie patrzą na Ukrainę, i poszerzyć tę grupę. W planach mają znaleźć się projekty dotyczące rosyjskiego zagrożenia oraz historii polsko-ukraińskiej współpracy i dawnych sojuszy.
Ukraińska administracja chce też mocniej współpracować z polskimi mediami, ekspertami oraz środowiskiem biznesowym.
Ukraińskie służby mają sprawdzać rosyjskie pieniądze
Na tym plan się nie kończy. Jak informuje „DGP”, ukraińskie służby mają szukać dowodów na ewentualne finansowanie przez Rosję działających w Polsce środowisk o nastawieniu antyukraińskim.
Sprawa wpisuje się w szerszą dyskusję o rosyjskich próbach wpływania na nastroje społeczne i relacje między Polakami a Ukraińcami. Według gazety w otoczeniu Zełenskiego przez pewien czas nie było jednak zgody, jak Kijów powinien reagować na pogorszenie nastrojów w Polsce.
Zełenski miał do wyboru trzy warianty
Ukraińskie władze miały analizować trzy scenariusze dalszych działań wobec Polski. Pierwszy zakładał aktywną politykę i wykorzystanie narzędzi dyplomacji publicznej. Za takim rozwiązaniem opowiadała się wiceszefowa biura prezydenta Iryna Wereszczuk. Według „DGP” to jej koncepcja ostatecznie zwyciężyła.
Wereszczuk dobrze zna Polskę. Pochodzi z Rawy Ruskiej, położonej blisko polskiej granicy. Druga możliwość zakładała przeczekanie niekorzystnych nastrojów. Ukraina miała wcześniej stosować podobną strategię po protestach wywołanych nadaniem jednej z jednostek wojskowych imienia Bohaterów UPA. Był też trzeci, znacznie ostrzejszy wariant.
W grze była nawet skarga przeciwko Polsce
Najbardziej zdecydowana opcja przewidywała przenoszenie części sporów na poziom europejski i angażowanie instytucji Unii Europejskiej w sprawy związane z antyukraińskimi incydentami w Polsce.
Nowa afera w szpitalu. Aż 458 zabiegów. NFZ „nie wiedział”
Jak podaje „DGP”, rozważana miała być nawet skarga przeciwko Polsce w trybie art. 258 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Ostatecznie Kijów miał jednak wybrać wariant nastawiony na dialog i działania wizerunkowe. Na drodze do poprawy relacji może pojawić się jednak temat, który już wcześniej wywoływał w Polsce ogromne emocje.
Zboże może pokrzyżować plany Kijowa
W Kijowie prowadzone są rozmowy dotyczące zwiększenia tranzytu ukraińskiego zboża przez Polskę. Według „DGP” informacje o rozpoczęciu negocjacji, przekazywane na razie głównie przez stronę ukraińską, już zainteresowały polskich rolników.
To może stać się problemem dla planowanej ofensywy wizerunkowej. Spór dotyczący ukraińskich produktów rolnych był w ostatnich latach jednym z najbardziej zapalnych punktów w relacjach Warszawy i Kijowa. Biuro Zełenskiego chce więc poprawić nastawienie Polaków do Ukrainy w momencie, gdy równolegle wraca temat, który wcześniej mocno te relacje obciążał.
Poniżej galeria zdjęć: Wołodymyr Zełenski spotkał się z Donaldem Tuskiem