Zbigniew Bogucki z apelem do Donalda Tuska! Nie gryzł się w język

Wokół prezydenckiego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów rozgorzała ostra polityczna dyskusja. Słowa Włodzimierza Czarzastego, marszałka Sejmu, dotyczące motywacji stojących za inicjatywą głowy państwa, spotkały się z natychmiastową i stanowczą ripostą Zbigniewa Boguckiego, szefa Kancelarii Prezydenta RP. Konflikt objął również zarzuty wobec rządu i premiera Donalda Tuska, oskarżanych o polityczne rozgrywki i brak konstruktywnej współpracy.

Zbigniew Bogucki oraz premier Donald Tusk w ławach sejmowych. O sporze polityków przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Super Express (2) Zbigniew Bogucki, Donald Tusk
  • Prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów stał się zarzewiem ostrej politycznej dyskusji. Włodzimierz Czarzasty, Marszałek Sejmu, skrytykował motywy prezydenta, sugerując, że projekt jest próbą "usprawiedliwienia i wyjścia z niezręcznej lub korupcyjnej sytuacji".
  • Szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, ostro zareagował na słowa Czarzastego. Porównał jego narrację do retoryki Jerzego Urbana z czasów komunizmu i skrytykował jego komunistyczną przeszłość, jednocześnie broniąc prezydenckiego projektu jako konstytucyjnego i chroniącego inwestorów.
  • Konflikt rozszerzył się na wzajemne oskarżenia między Kancelarią Prezydenta a rządem Donalda Tuska. Bogucki zarzucił rządowi polityczne ataki na prezydenta, wykorzystywanie służb i "psucie państwa", a także skrytykował premiera Tuska za brak współpracy i porażki polityczne, jednocześnie deklarując swoją pełną transparentność.

Prezydent złożył w Sejmie drugi projekt ustawy dotyczącej rynku kryptoaktywów, mający na celu uregulowanie tej dynamicznie rozwijającej się dziedziny. Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu, w programie "Graffiti" skomentował tę inicjatywę, wyrażając swoje wątpliwości co do prawdziwych intencji prezydenta.

- Traktuję ruch pana prezydenta jako próbę usprawiedliwienia i wyjścia dla niego z niezręcznej lub korupcyjnej sytuacji – stwierdził Czarzasty.

Ostra odpowiedź Zbigniewa Boguckiego

W odpowiedzi na te zarzuty, Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, gościł w "Gościu Wydarzeń", gdzie zdecydowanie skrytykował styl wypowiedzi Marszałka Czarzastego. Bogucki porównał narrację Czarzastego do retoryki Jerzego Urbana z czasów schyłkowego komunizmu, twierdząc, że jest ona „bliższa narracji Jerzego Urbana w czasie dogrywającego komunizmu, niż polityka w demokratycznej, wolnej Polsce, niż marszałka polskiego Sejmu”. Dodał, że przystąpienie Czarzastego do partii komunistycznej w 1983 roku, w okresie, gdy „nikt przyzwoity już do partii komunistycznej - w czasie czy po stanie wojennym - nie przystępował”, wiele mówi „o konstrukcji tego człowieka, o jego zasadach”.

Karol Nawrocki nie do pobicia! Świetne wieści dla prezydenta

Odnosząc się do meritum projektu ustawy, Bogucki podkreślił, że jest to „propozycja, która uwzględnia zasady konstytucyjne”. Zapewnił również, że priorytetem ustawy jest „ochrona polskich inwestorów”. Szef KPRP zaznaczył, że ewentualne poprawki mogły zostać uwzględnione już przy pierwszej propozycji prezydenta, jednak „Donald Tusk i jego otoczenie polityczne uznali, że będą mieli - w cudzysłowie - takie polityczne złoto. W istocie to wszystko zaczyna bardzo mocno rdzewieć w ich rękach”.

Zarzuty wobec Donalda Tuska

Bogucki nie ograniczył się do krytyki Czarzastego, lecz rozszerzył swoje zarzuty na premiera Donalda Tuska i jego otoczenie polityczne. Stwierdził, że działania rządu mają na celu atakowanie prezydenta, wykorzystując „informacji ze służb, prokuratury” oraz „wyjaśnienia jakichś bandytów, którzy mogą kłamać”. Ocenił, że takie postępowanie „nie jest poważne”, „psuje państwo” i stanowi „aferę przede wszystkim tego rządu”.

W kontekście wypowiedzi premiera Tuska, który wcześniej odniósł się do osoby Boguckiego, szef KPRP zasugerował, że reakcja premiera była „szokiem po piątku, kiedy przegrał trzecie weto, trzeci raz przegrał z prezydentem, nie potrafi ustąpić, nie znajduje wyjścia”. Bogucki wystosował bezpośredni apel do premiera Tuska, deklarując swoją pełną transparentność.

- Panie premierze Tusk, może pan, bo mówił konkretnie o mnie, może pan wypuścić swoje wszystkie polityczne i medialne psy gończe. Może pan mnie śledzić, podsłuchiwać, przesłuchiwać, węszyć. Nie mam nic do ukrycia, jestem transparentny, przejrzysty jak szkło – oświadczył.

Podsumował, że ani „media, ani służby, ani prokuratura” nie znajdą niczego na jego temat, ponieważ „nic na mnie nie mają, niczego nie znajdą”.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Donald Tusk:

Quiz: My podajemy nazwisko, a Ty dopasowujesz partie. Pytania proste jak drut!
Pytanie 1 z 15
Jarosław Kaczyński:
EXB wstęp 9.09.2026

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki