Zawieźli pierwszą damę po waciki limuzyną

2017-05-05 4:00

Klienci jednej z warszawskich drogerii zdziwili się mocno, kiedy zauważyli, że między proszkami do prania, mopami i wacikami przeciska się... pierwsza dama.

Rozpoznali ją natychmiast, bo żona prezydenta wyglądała w sklepie dokładnie tak jak w telewizji podczas oficjalnych uroczystości. Ta sama fryzura, elegancki płaszcz, na nogach wizytowe szpilki. No i ten uśmiech, który ośmiela ludzi. Jedna z matek obecnych w sklepie nawet poprosiła małżonkę prezydenta o zdjęcie z jej dzieckiem. Prezydentowa nie odmówiła prośbie. Następnie szybko dokończyła zakupy, wyszła ze sklepu w towarzystwie funkcjonariusza BOR i odjechała prezydencką limuzyną. Taki wypad do sklepu akurat nie dziwi - przecież żyjąc w pałacu, nie da się do końca wieść życia przeciętnej Polki. Zresztą Agata Duda (45 l.) zdaje sobie sprawę z tego, że wcześniej czy później jej małżonek będzie musiał wyprowadzić się z pałacu, a ona wróci do pracy jako nauczycielka języka niemieckiego.

Zobacz: WPADKA ministerstwa! Chcieli dobrze, a wyszło...

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki