Zarzuty, protest i ostre słowa przed TK. PiS ruszył z kontratakiem: „Bandyckie państwo”

Politycy PiS pojawili się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego po tym, jak prokuratura postawiła zarzuty dyrektor Kancelarii TK i komendantowi Straży Trybunalskiej. Andrzej Śliwka mówił o ataku na „niezależnych urzędników” i uderzył w Donalda Tuska.

Andrzej Śliwka i inni politycy PiS przed TK. O protestach i zarzutach prokuratury przeczytasz na SE Polityka.
Autor: pisorgpl/ X (Twitter)
  • Prokuratura postawiła zarzuty dyrektor Kancelarii TK i komendantowi Straży Trybunalskiej, co natychmiast wywołało ostrą reakcję polityków PiS.
  • Andrzej Śliwka z PiS ostro zaatakował rząd, nazywając go "bandyckim" i oskarżając o atak na niezależnych urzędników, podczas gdy TK uznaje zarzuty za "absurdalne".
  • Dowiedz się, jakie konkretne działania prokuratura zarzuca pracownikom TK i jak ta sprawa zaostrza trwający spór o niezależność Trybunału.

Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego ponownie się zaostrza. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali konferencję przed siedzibą TK. Powodem były działania prokuratury wobec dwóch osób wykonujących obowiązki w Trybunale.

Prokuratura Krajowa poinformowała w środę, że zarzuty usłyszeli dyrektor Kancelarii TK Zofia H. oraz komendant Straży Trybunalskiej Piotr P. Śledztwo dotyczy niedopuszczenia do wykonywania obowiązków sędziów TK wybranych przez Sejm.

Śliwka ostro przed Trybunałem Konstytucyjnym

Andrzej Śliwka nie przebierał w słowach. Polityk PiS całą sprawę przedstawił jako kolejny przykład działań obecnej władzy wymierzonych w urzędników wykonujących swoje obowiązki.

– W bandyckim państwie Donalda Tuska Donald Tusk przekracza już kolejną granicę. Przekracza granicę ataku na niezależnych urzędników. Mieliśmy do czynienia z tym ws. ataku na dwie urzędniczki z Ministerstwa Sprawiedliwości, dzisiaj zarzuty są stawiane, szanowni państwo, dyrektor Trybunału Konstytucyjnego, za co? Za to, że działa zgodnie z przepisami prawa – powiedział Andrzej Śliwka na konferencji prasowej.

Określenie „bandyckie państwo” jest oceną polityka PiS. Prokuratura przedstawia podstawy postępowania zupełnie inaczej.

Za co prokuratura postawiła zarzuty?

Według komunikatu Prokuratury Krajowej Zofia H. miała m.in. uniemożliwiać sędziom TK wykonywanie obowiązków oraz nie zapewnić im warunków pracy i uprawnień związanych ze stanowiskiem. Śledczy zarzucają jej przekroczenie lub niedopełnienie obowiązków oraz naruszanie praw pracowniczych.

Piotrowi P., komendantowi Straży Trybunalskiej, prokuratura zarzuca m.in. ograniczanie sędziom możliwości poruszania się po gmachu Trybunału oraz uniemożliwienie dwóm z nich wejścia do budynku 14 lipca.

Oboje nie przyznali się do zarzucanych czynów i odmówili składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze, w tym zawieszenie w czynnościach służbowych, zakaz kontaktowania się z sędziami i pracownikami TK oraz zakaz przebywania w budynku Trybunału.

Trybunał: „absurdalne zarzuty”

Sam Trybunał Konstytucyjny również bardzo ostro zareagował na działania prokuratury. W komunikacie zarzuty wobec dyrektor Kancelarii TK określono jako „absurdalne” i oparte – według stanowiska Trybunału – na „wymyślonych podstawach prawnych”. TK przekonuje, że dyrektor Kancelarii wykonywała swoje obowiązki zgodnie z prawem i nie miała samodzielnej kompetencji do dopuszczania sędziów do orzekania.

Sednem sporu pozostaje status czworga sędziów wybranych przez Sejm w marcu. Złożyli oni 9 kwietnia ślubowanie w Sejmie, deklarując, że robią to „wobec prezydenta”. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie uznaje tej formuły za skuteczne ślubowanie i nie dopuścił ich do orzekania. Prokuratura uważa natomiast, że działania wobec tych sędziów mogą stanowić niedopełnienie obowiązków i naruszenie ich praw.

Poniżej galeria zdjęć: Nie ma życia poza PiS?

To NIE BYŁ przypadek?! Kierwiński OSTRZEGA: Putin wchodzi na nowy poziom wojny!
Sonda
Czy działania prokuratury wobec pracowników TK powinny zostać dokładnie wyjaśnione?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki