- Jesienna trasa Krzysztofa Bosaka pokazuje, że w Konfederacji narastają poważne napięcia między nim a Sławomirem Mentzenem.
- Bosak odwiedza 15 miast, promując własny program i dystansując się od Mentzena, z którym coraz częściej się różni.
- Według polityków Konfederacji Bosak rozważa nawet współpracę z PiS, podczas gdy Mentzen nie ufa Kaczyńskiemu ani Morawieckiemu, co pogłębia konflikt między liderami.
Jedna partia, dwaj liderzy
– Od września do grudnia odwiedzę 15 miast w różnych częściach kraju. W spotkaniach będą mi towarzyszyć nasi lokalni liderzy i działacze, którzy na co dzień pracują w swoich miastach i regionach, budując nasze środowisko od podstaw – tak zapowiedział podróż po Polsce Krzysztof Bosak, lider Ruchu Narodowego, wchodzącego w skład Konfederacji. Pierwszym punktem trasy jest całodzienna wizyta w Rybniku. Bosakowi towarzyszy Łukasz Kolada, lokalny lider Konfederacji.
Mentzen nie ufa Kaczyńskiemu
Okazuje się, że Bosak w ramach tej trasy promuje własny program, a niekoniecznie zamierza wspierać Sławomira Mentzena, z którym często ma różne zdanie. – Krzysztof ma dość Sławka Mentzena. Jest jedną nogą poza Konfederacją. Krzysztof nie wyklucza aliansu z PiS, a Mentzen Kaczyńskiemu i Morawieckiemu kompletnie nie ufa. To ich różni. Poza tym Bosak ma chrapkę na wejście do rządu, chce w końcu mieć wpływ na rządzenie, a Mentzenowi się nie spieszy aż tak bardzo – mówi nam jeden z posłów Konfederacji.