- Morawiecki odwiedził Janów Lubelski, gdzie frekwencja na spotkaniu okazała się niska mimo silnych lokalnych wpływów PiS.
- Wizyta wywołała komentarze o wewnętrznych podziałach w PiS i rywalizacji między Morawieckim a Czarnkiem.
- Politycy Rozwoju Plus podkreślali, że niezależnie od liczby uczestników warto rozmawiać z mieszkańcami o przyszłości kraju.
Mateusz Morawiecki jeździ po Polsce i zachęca do popierania swojego nowego ugrupowania Rozwój Plus. Wizyta byłego premiera w Janowie Lubelskim była jednak aktem odwagi. Jest to miasto, w którym PiS od zawsze ma bardzo wysokie poparcie. Stamtąd pochodzi m.in. poseł tej partii Michał Moskal (32 l.). W spotkaniu z mieszkańcami towarzyszyła Morawieckiemu posłanka Anna Baluch (53 l.).
Gen. Roman Polko: Prawica i prezydent cynicznie grają bezpieczeństwem Polski!
Z relacji lokalnych mediów i działaczy wynika, że frekwencja na spotkaniu nie była wysoka. Przypominamy, że w PiS istniał podział na kilka frakcji, które nie darzyły się sympatią, a miarka się przebrała, gdy Przemysław Czarnek został wskazany jako kandydat partii na przyszłego premiera. Jak Czarnek ocenia wizytę Morawieckiego w Janowie? – Miała być wielka ofensywa. A wyszło jak wyszło. Cóż. Współczuję. Ale nie za mocno – powiedział nam Przemysław Czarnek.
- Niezależnie, czy na spotkaniu są setki, tysiące osób, czy mniejsza grupa, to z każdym warto rozmawiać o Polsce - skomentował nam wydarzenie poseł Rozwoju Plus Piotr Uściński (49 l.).
W najbliższych tygodniach Morawiecki ma kontynuować objazd po kraju i przedstawić kolejne elementy programu Rozwoju Plus. Jego współpracownicy zapowiadają, że ugrupowanie będzie stawiać na gospodarkę, samorządy i „nową prawicę bez wewnętrznych wojen”, co jest wyraźnym nawiązaniem do konfliktów, które doprowadziły do rozpadu PiS.