Co zrobi prezydent z ustawą o zyskach nadzwyczajnych koncernów paliwowych? To pytanie padło w „Porannym ringu”. Prowadzący przypomniał, że prezydent zaproponował własny projekt, i zapytał Magdalenę Biejat, czy prace Sejmu i Senatu mogą pójść na marne.
Biejat skrytykowała przedstawianie prezydenckich propozycji zamiast podpisywania rozwiązań przygotowanych przez rząd. Nazwała to „rzucaniem kłód pod nogi”. Jak mówiła, środki są potrzebne, „żeby móc kontynuować program obniżenia cen benzyny i tworzyć osłonę dla naszych obywateli przed kryzysem”.
„Koncerny paliwowe, które dzisiaj pasą się na kryzysie”
Zdaniem Biejat koszt tych działań powinny ponieść firmy paliwowe. – Muszą zapłacić za to koncerny paliwowe, które dzisiaj pasą się na kryzysie – mówiła w „Porannym ringu”.
Polityczka przekonywała, że rząd uwzględnił finansowanie programu w swoich wyliczeniach. – Rząd ma to policzone – stwierdziła. Swoją ocenę projektu podsumowała jednoznacznie: – To jest po prostu sprawiedliwe rozwiązanie i nie rozumiem, dlaczego prezydent nie chce go poprzeć.
Wypowiedź Biejat dotyczy pieniędzy na kontynuację programu obniżania cen benzyny.