Spór o Trybunał Konstytucyjny nabiera temperatury. Zapytany w RMF FM, czy do siedziby TK wejdzie policja, Żurek odpowiedział: — Znaczy przede wszystkim wejdą sędziowie, ci, którzy są uprawnieni, czyli wszyscy wybrani przez Sejm.
Gdy prowadzący zwrócił uwagę, że ktoś będzie musiał ich wpuścić, rozmowa zeszła na prezesa Trybunału. Żurek powołał się na decyzję prokuratury z poprzedniego dnia i wskazał na sytuację osób wykonujących polecenia w TK. — Wykonują to ludzie, którzy nie mają immunitetów” — mówił.
Żurek o Święczkowskim: „Prezes musi stanąć przed niezawisłym sądem”
Minister odniósł się również do pytania o działania wobec samego Święczkowskiego. Najpierw użył sformułowania „dobierzemy się”, po czym sam je skorygował:
— To słowo dobierzemy się nie jest odpowiednie, ale raczej chciałbym użyć słowa, prezes musi stanąć przed niezawisłym sądem — przyznał.
Żurek zaznaczył przy tym, że nie chce ręcznie sterować śledztwami. Podkreślił, że celem jest przywrócenie działania Trybunału, a samo wejście sędziów do budynku nie rozwiąże sporu o jego funkcjonowanie.
Czy po wejściu nowych sędziów może dojść do odwołania prezesa TK? Żurek nie zadeklarował takiego kroku. — To nie jest pytanie do mnie, bo ja chciałbym zobaczyć, co zdecydują sędziowie— odpowiedział w RMF FM.
Policja w Trybunale? Żurek wskazuje na najbliższe tygodnie
Pytany ponownie, czy sędziowie wejdą do TK z policją, czy bez niej, Żurek uzależnił rozwój sytuacji od postępowania prezesa:
— Z policją czy bez? To wszystko zależy, jak będzie się zachowywał dzisiaj pan Święczkowski. Wydaje mi się, że grunt usuwa mu się sukcesywnie spod nóg — powiedział minister.
Na pytanie o termin odpowiedział: — Perspektywa czasowa, jest kilku tygodni.” Dodał jednak, że przed dalszymi krokami trzeba poczekać na stanowisko Kancelarii. W porannej rozmowie RMF FM nie padła więc konkretna data wejścia sędziów do Trybunału ani decyzja o użyciu policji.