Zapytali Romanowskiego o "zespolone kajdany" i powrót do Polski. Odpowiedział od razu!

2026-04-12 22:39

Nie tylko Zbigniew Ziobro mieszka na Węgrzech, ale także były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Polityk udzielił wywiadu na antenie telewizji Republika. Wprost został zapytany o to, czy obawia się o swoją przyszłość i to, że zostanie wyprowadzony w zespolonych kajdanach. Romanowski wyjaśnił, jak się sprawy mają.

Marcin Romanowski: Nie mieszkam u Orbana

i

Autor: Paweł Dąbrowski / Super Express

Niedługo po tym, jak zaczęły spływać pierwsze cząstkowe wyniki wyborów na Węgrzech na antenie telewizji Republika pojawił się Zbigniew Ziobro, by udzielić na gorąco pierwszego komentarza. Polityk przyznał, że: - To na pewno bardzo, bardzo ważne wybory nie tylko dla Węgrów, ale dla całej Europy. Można powiedzieć – mozaiki politycznej zachodniego świata. Nie przypadkiem tak bardzo angażuje się w te wybory prezydent USA Donald Trump, prezydent Vance, który dopiero co wizytował Węgry i tak bardzo mocno, szczerze, z sercem, w sposób emocjonalny i używając bardzo silnych argumentów wspierał premiera Orbana.

Głos zabrał również drugi z polskich polityków mieszkających w Budapeszcie, czyli były wiceminister sprawiedliwości, Marcin Romanowski, którego także w Polsce chcą postawić przed wymiarem sprawiedliwości. Zapytany o to, czy będzie tak, jak spodziewają się środowiska lewicowo-liberalne w Polsce, że Ziobro i Romanowski wrócą do kraju "w kajdankach zespolonych", bo te wybory to ich "osobisty problem" odparł:

- W tym wszystkim to drugorzędne. Oczywiście tej szajce 13 grudnia nie będę ułatwiać działań, nie będę ujawniał planów czy adresu. Ale trzeba pamiętać, że nowy rząd powstanie na Węgrzech za około miesiąc, to nie rząd decyduje, jak chciał wmówić Magyar, że on osobiście nas odwiezie w kajdankach zespolonych do Warszawy, a to decyduje sąd. Trochę inaczej to wygląda niż chcieliby "silni razem", ci wszyscy ludzie, którzy rzeczywiście zioną prawdziwą nienawiścią. Także traktuję tę kwestię jako drugorzędną.

Marcin Romanowski wyjaśnił też, co oznacz zmiana władzy na Węgrzech także dla Polski i Europy. Jak ocenił Polska i Europa konserwatywna straciła bardzo ważny bastion, który był zwornikiem konserwatywnej Europy: 

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że Polska jako państwo, jako naród, który chce być i pozostać państwem suwerennym, straciła bardzo ważnego sojusznika i przede wszystkim powinniśmy na to patrzeć. Patrząc na tych ludzi omamionych tą globalistyczną propagandą lewicowo-liberalną, często bolszewicką, a dla nich jest to potężny sukces. Bo rzeczywiście Viktor Orban był, nadal jest, rzeczywiście mężem stanu, bo to, czego brakuje Europie, do pewnych liderów, którzy są liderami par excellence. 

Raport - WOCH, OSMALAK

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki