- W Puszczy Solskiej spłonęło około 750 hektarów lasów w zarządzie Lasów Państwowych i około 200 hektarów lasów prywatnych.
- W ciągu dwóch dni wykonano około 500 zrzutów wody.
- Na pogorzelisko trafiło z powietrza ponad 600 ton wody.
- W akcji wykorzystywane są m.in. śmigłowce, dromadery Lasów Państwowych i policyjne Black Hawki.
- Podczas konferencji doszło do spięcia Marcina Kierwińskiego z dziennikarzami Republiki i wPolsce24.
- „Wy się wprost zapiszcie do tego PiS-u. Naprawdę nie da się tego słuchać” — powiedział szef MSWiA
Pożar Puszczy Solskiej. Służby przekazały najnowsze informacje
W czwartek rano w Józefowie na Lubelszczyźnie odbyła się konferencja poświęcona sytuacji po pożarze Puszczy Solskiej. To jeden z najpoważniejszych pożarów lasów w ostatnim czasie w regionie. Z informacji przekazanych przez służby wynika, że ogień objął ogromny teren, a działania na pogorzelisku wciąż wymagają pełnej mobilizacji.
Według danych leśników spłonęło około 750 hektarów lasów pozostających w zarządzie Lasów Państwowych oraz około 200 hektarów lasów prywatnych. W ciągu dwóch dni wykonano łącznie około 500 zrzutów wody. Drogą powietrzną przetransportowano na miejsce ponad 600 ton wody. W działaniach uczestniczą różne formacje i jednostki. Do akcji wykorzystano 7 śmigłowców, 4 dromadery z Lasów Państwowych oraz dwa policyjne Black Hawki. Służby podkreślają, że choć teren lasów na Roztoczu jest pod kontrolą, sytuacja nadal nie jest całkowicie zamknięta.
Wewnątrz pogorzeliska wciąż znajdują się zarzewia ognia. Strażacy monitorują najbardziej niebezpieczne miejsca m.in. przy użyciu dronów z termowizją. To właśnie one pozwalają wskazać punkty o najwyższej temperaturze, które trzeba dalej przelewać wodą.
Ryzyko spadło, ale sytuację może utrudnić wiatr
Podczas konferencji zwracano uwagę, że najbliższe godziny mogą być dla służb trudne. Ryzyko rozprzestrzeniania się ognia spadło, ale nie zniknęło całkowicie. Szczególne znaczenie mają warunki pogodowe.
Między godziną 12 a 18 prognozowany jest silny wiatr. To właśnie on może utrudniać akcję gaśniczą i przenosić zarzewia ognia na kolejne fragmenty terenu. Dlatego strażacy nadal pozostają w gotowości i zabezpieczają miejsca, w których temperatura jest najwyższa.
W tym kontekście poranny briefing miał przede wszystkim wyjaśnić, jak wygląda aktualna sytuacja, jakie siły są na miejscu i czy mieszkańcy regionu mogą czuć się bezpiecznie. W pewnym momencie konferencja zeszła jednak na inny tor.
Konferencja o pożarze i ostre pytania. Kierwiński odpowiedział dziennikarzom
Podczas spotkania z mediami doszło do spięcia między ministrem spraw wewnętrznych i administracji Marcinem Kierwińskim a przedstawicielami Republiki i wPolsce24. Zaczęło się od skarg dotyczących tego, że policja miała nie wpuścić ekipy Republiki w określone miejsce. Szef MSWiA odpowiedział, że konferencja dotyczy pożaru i działań służb.
– Ale panie redaktorze, proszę wybaczyć, ale proszę zadawać pytania o pożar. Ja nie jestem od tego, żeby dbać o pana komfort – powiedział Marcin Kierwiński.
– Ja rozumiem, że są takie redakcje, które chcą tutaj robić politykę – mówił szef MSWiA.
– Dla mnie jest naturalne, że ktoś, kto jest w randze dziennikarza, zachowuje się w tej sytuacji tak, jak powinien się zachowywać, a nie robi awantury – stwierdził Kierwiński.
Najostrzej zrobiło się wtedy, gdy padły sugestie dotyczące rzekomego braku zapewnienia wody strażakom. Minister odpowiedział przedstawicielowi wPolsce24, zarzucając mu szerzenie dezinformacji.
– Widzę, że pan przyjechał tu szerzyć dezinformację – powiedział.
Następnie zwrócił uwagę na strażaków pracujących przy akcji.
– Wie pan, ja widzę, jak się zachowujecie od dwóch dni. Niech pan popatrzy dobrze na tych ludzi, na tych strażaków. Niech pan się zachowuje, naprawdę. Proszę nie robić awantury. Wstyd – mówił Kierwiński.
Pytanie o Fundusz Sprawiedliwości. Wtedy padły słowa o PiS
Pod koniec wymiany zdań pojawił się także wątek sprzętu gaśniczego kupionego z Funduszu Sprawiedliwości. Ten temat od dawna ma polityczne znaczenie, bo wokół wydatkowania środków z Funduszu toczy się osobny spór dotyczący poprzedniego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości.
Nawrocki na czele gorzkiego sondażu. Polacy wskazali winnego politycznej awantury
Pytanie zirytowało szefa MSWiA. Marcin Kierwiński zwrócił się wtedy do dziennikarzy Republiki i wPolsce24 słowami, które stały się najmocniejszym momentem konferencji.
– Wy się wprost zapiszcie do tego PiS-u. Naprawdę nie da się tego słuchać – powiedział minister.
To zdanie natychmiast przykryło spokojniejszą część briefingu. Konferencja, która miała dotyczyć przede wszystkim akcji gaśniczej i sytuacji w Puszczy Solskiej, stała się kolejnym przykładem tego, jak szybko temat bezpieczeństwa może zostać wciągnięty w polityczny konflikt.
Pożar, służby i polityczne napięcie w tle
Spór na konferencji nie zmienia faktu, że na miejscu nadal trwa zabezpieczanie pogorzeliska. Strażacy monitorują teren, leśnicy oceniają skalę strat, a służby przygotowują się na możliwe utrudnienia związane z pogodą.
Wypowiedzi Marcina Kierwińskiego pokazują jednak, że nawet konferencje kryzysowe coraz częściej odbywają się w atmosferze ostrej politycznej konfrontacji. W Józefowie najpierw mówiono o hektarach spalonego lasu, zrzutach wody i pracy strażaków. Po kilku minutach uwaga skupiła się na awanturze z dziennikarzami i słowach o PiS.
Poniżej galeria zdjęć: Terespol. Konferencja prasowa ministra Marcina Kierwińskiego.