Mentzen nie mówił jakie ma poglądy
Adrian Zandberg zapytany, czy w jakiś sposób imponuje mu kampania Sławomira Mentzena i jego sondażowe poparcie mówi, że faktycznie politykowi Konfederacji udało się zgromadzić wokół siebie znaczące społeczne poparcie. Lider partii Razem dodaje jednak, że sukces Konfederaty bierze się także z tego, że nie informuje opinii publicznej o części swoich poglądów. - Ostatnio to się zmieniło. Powiedział, że jest przeciwnikiem aborcji nawet w przypadku ciąży z gwałtu, przyznał też, że chciałby likwidacji bezpłatnych studiów - mówi Zandberg. Zdaniem gościa "Sedna Sprawy" Mentzen udawał tylko, że nie jest Korwinem.
W kampanii przez ostatnie miesiące starał się nie pokazywać czyim jest wychowankiem. Jednak ostatnio coraz częściej widać to, że jest jego nową wersją. Dobrze, żeby ta informacja rozeszła się możliwie szeroko. Jego poglądy zarówno jeżeli chodzi aborcję, jak i likwidację bezpłatnych studiów to wprost to samo co przez lata wygadywał Janusz Korwin - Mikke. - mówi Zandberg
Poszukają innej opcji
Zdaniem Adriana Zandberga wielu ludzi, z którzy przyglądali się z zaciekawieniem politykowi Konfederacji poszuka w wyborach raczej innej opcji. - Polacy mają dość tego, że politykę głównie uprawia dwóch facetów, którzy od dawna powinni być na emeryturze. Mam na myśli Kaczyńskiego i Tuska. Podzielam te emocje. Setki tysięcy ludzi myślą i czują podobnie. A Mentzen przedstawia się jako umiarkowana alternatywa dla tego co jest. On ma jednak skrajne poglądy nie jest żadną umiarkowaną alternatywą. - twierdzi Adrian Zandberg.