Zamieszki w Europie! Ranni policjanci w Niemczech i Francji

2026-11-01 11:20

Ulice europejskich miast znów wypełniły się demonstrantami. W Niemczech i Francji młodzi ludzie protestowali przeciwko rosnącym kosztom życia i domagali się większych pieniędzy na edukację oraz ochronę zdrowia. Nie wszędzie manifestacje przebiegały spokojnie. We Frankfurcie nad Menem rannych zostało kilku policjantów, a we Francji zatrzymano aż 422 osoby. Studenci zapowiadają kolejne akcje i blokady szkół oraz uczelni.

Starcia z policją w niemieckich miastach

Najbardziej gwałtowny przebieg miały protesty w Niemczech. Do starć demonstrantów z policją doszło m.in. we Frankfurcie nad Menem, Hamburgu i Kolonii. Funkcjonariusze musieli użyć armatek wodnych i gazu pieprzowego. Część protestujących zachowywała się agresywnie, rzucając w policjantów racami i śmieciami.

We Frankfurcie nad Menem rannych zostało kilku funkcjonariuszy. Jak przekazał minister spraw wewnętrznych Hesji Roman Poseck, stan jednego z nich może być ciężki. Policja zdecydowała się rozwiązać manifestacje.

Nie wszystkie demonstracje w Niemczech miały jednak tak burzliwy przebieg. W Berlinie, gdzie zgromadziło się do 3,5 tys. osób, protest przebiegł spokojnie. W innych miastach interwencje policji dotyczyły głównie naruszania zakazu zasłaniania twarzy.

Ponad 68 tys. osób na ulicach

Według organizatorów z inicjatywy Gen Z regelt w protestach w 12 niemieckich miastach wzięło udział łącznie ponad 68 tys. osób. Młodzi domagali się większych inwestycji w edukację, ochronę zdrowia i klimat. Sprzeciwiali się również obowiązkowej służbie wojskowej i apelowali o większy wpływ młodego pokolenia na decyzje polityczne.

Demonstranci przekonywali, że ich głos musi być lepiej słyszalny. Protesty miały pokazać, że młodzi nie zamierzają biernie przyglądać się decyzjom podejmowanym przez polityków.

We Francji chcą blokować szkoły i uczelnie

Napięta sytuacja jest również we Francji. Tam młodzi ludzie protestowali przede wszystkim przeciwko rosnącym kosztom życia. Podczas sobotnich manifestacji zatrzymano 422 osoby. Szef francuskiego MSW Laurent Nunez obarczył odpowiedzialnością za ataki na funkcjonariuszy organizacje skrajnie lewicowe.

Na tym jednak protesty się nie skończą. Sabrine Kharbach, rzeczniczka Związku Studentów we Francji, zapowiedziała blokowanie liceów i uniwersytetów. Akcje mają rozpocząć się we wtorek i być kontynuowane w czwartek. Następnie protestujący chcą wziąć udział w kolejnej demonstracji zaplanowanej na 5 listopada.

Powodem decyzji o blokadach jest m.in. spór o trasę sobotniego marszu. Policja chciała skierować pochód z dala od centrum Paryża, natomiast demonstranci domagali się, by wyruszył z placu Bastylii.

Na ulicach tysiące policjantów

Władze Francji poważnie potraktowały zagrożenie kolejnymi zamieszkami. Podczas protestów zmobilizowano 70 tys. policjantów i żandarmów. W demonstracji, która odbyła się zatwierdzoną przez władze trasą, uczestniczył także Jean-Luc Mélenchon, kandydat Francji Nieujarzmionej w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Do wtorkowych strajków i demonstracji wezwały wcześniej związki zawodowe. Udział zapowiedziała również organizacja licealistów USL. Wszystko wskazuje więc na to, że europejskie ulice mogą w najbliższych dniach ponownie stać się miejscem protestów. 

Laury Biznesu 2026 - Swiatłana Cichanouska
QUIZ. Miasta na literę O. Odkryj, w jakim państwie się znajdują
Pytanie 1 z 13
Zaczynamy klasycznie od Europy. Ołomuniec:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI