Igor Tracz, który od początku rosyjskiej inwazji regularnie dostarcza pomoc humanitarną na Ukrainę, spotkał się z byłym głównodowodzącym Sił Zbrojnych Ukrainy w Londynie. Jak mówił w piątek, 17.07.2026 roku w programie "Poranny Ring", generał nie ukrywał ogromnych obaw o przyszłość wojny.
Według relacji Tracza generał uważa, że obecny sposób prowadzenia wojny prowadzi do katastrofalnego scenariusza.
- Sytuacja w Ukrainie obecnie zmierza w kierunku totalnej wojny na wyniszczenie obu stron i póki nie znajdzie się w naszym społeczeństwie zachodnioeuropejskim silny lider, który weźmie sprawy w swoje ręce, nie tak jak do tej pory robi to Unia Europejska, NATO, czy szalony Trump, który zmienia decyzję z dnia na dzień, to ta wojna będzie trwała tak, że w końcu będziemy mieli tutaj pustkowie w najbliższej okolicy naszego państwa i będzie trwało to przez wiele, wiele lat.
Największe emocje wywołała jednak interpretacja słów generała przedstawiona przez Igora Tracza. Wolontariusz podkreślił, że Załużny nie powiedział tego wprost, ale właśnie taki sens, jego zdaniem miała rozmowa.
- I myślę, że to miał na myśli Załużny, że póki nie zaangażuje się fizycznie NATO, to ta wojna będzie trwała będzie trwała jeszcze latami.
Jeżeli relacja Igora Tracza wiernie oddaje ocenę byłego naczelnego dowódcy ukraińskiej armii, to generał Załużny nie ma złudzeń. W jego ocenie wojna wkracza w etap długotrwałego wyniszczania obu stron, a bez zdecydowanego przywództwa Zachodu konflikt może ciągnąć się jeszcze przez wiele lat.
To jeden z najmocniejszych głosów, jakie w ostatnim czasie wybrzmiały z otoczenia jednego z najbardziej cenionych ukraińskich dowódców