Z pola na wybieg! Pokaz mody w Ministerstwie Rolnictwa wywołał burzę. Resort odpowiada

Modelki, projektanci, celebryci i… Ministerstwo Rolnictwa. Wtorkowy pokaz mody w gmachu przy ul. Wspólnej szybko stał się politycznym tematem dnia. Resort zapewnia jednak, że nie organizował imprezy i nie wydał na nią publicznych pieniędzy. Wyjaśnia też, co z całego przedsięwzięcia miały polskie jabłka, sery i miody.

Pokaz mody ministerstwo rolnicstwa
Autor: Wygenerowane przez AI zdjęcie poglądowe
  • Reprezentacyjne wnętrza Ministerstwa Rolnictwa niespodziewanie zamieniły się w wybieg dla modelek, co wywołało polityczną burzę i falę krytyki.
  • Resort stanowczo odpiera zarzuty o finansowanie wydarzenia z publicznych pieniędzy, tłumacząc, że pokaz był komercyjnym wynajmem powierzchni.
  • Odkryj, jak w tym wszystkim odnalazły się polskie jabłka i sery, oraz czy podatnicy na tym zarobili, czy stracili.

Takiego obrazka z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi raczej nikt się nie spodziewał. We wtorek wieczorem reprezentacyjne wnętrza resortu przy ul. Wspólnej w Warszawie zamieniły się w wybieg. Swoją kolekcję zaprezentował duet Paprocki&Brzozowski, a na wydarzeniu pojawili się przedstawiciele świata mody, mediów i show-biznesu.

Zdjęcia i nagrania błyskawicznie trafiły do sieci. Nietypowa lokalizacja pokazu wywołała komentarze i krytykę części polityków opozycji. Pojawiły się pytania nie tylko o sens organizowania takiego wydarzenia w państwowym gmachu, ale również o pieniądze i bezpieczeństwo budynku. Ministerstwo postanowiło odpowiedzieć.

Pokaz mody w ministerstwie. Resort: nie byliśmy organizatorem

W środę MRiRW opublikowało obszerne oświadczenie. Resort zdecydowanie odcina się w nim od sugestii, że sam przygotował lub finansował pokaz.

„Wszelkie sugestie, jakoby ministerstwo było organizatorem wydarzenia, finansowało je ze środków publicznych lub organizowało «zabawę» w gmachu urzędu, są całkowicie niezgodne z prawdą i wprowadzają opinię publiczną w błąd” – przekazano w komunikacie.

Ministerstwo podkreśla, że nie było ani organizatorem, ani współorganizatorem imprezy. W pokazie nie uczestniczył również minister rolnictwa Stefan Krajewski, a – zgodnie ze stanowiskiem resortu – pracownicy merytoryczni urzędu nie byli zaangażowani w przygotowanie wydarzenia.

Najważniejsze wyjaśnienie dotyczy pieniędzy. Według MRiRW pokaz odbył się na zasadach komercyjnego wynajmu powierzchni, a wpływy z tego tytułu mają trafić do Skarbu Państwa. Resort zapewnia też, że na wydarzenie nie przeznaczono pieniędzy z budżetu państwa ani funduszy promocji.

Dlaczego akurat Ministerstwo Rolnictwa?

Resort ma też odpowiedź na pytanie, dlaczego wybieg znalazł się właśnie w jego siedzibie. Ministerstwo zwraca uwagę na architekturę gmachu przy Wspólnej i przekonuje, że budynek regularnie przyciąga filmowców, fotografów i innych twórców. Według MRiRW odpłatne udostępnianie takich przestrzeni jest zwykłą formą zarządzania państwowym majątkiem. W oświadczeniu przywołano również wcześniejsze pokazy tej samej marki m.in. w Zachęcie i Muzeum Narodowym.

Jest jednak jeszcze jeden, zdecydowanie bardziej „rolniczy” element całej historii.

Moda modą, ale były też jabłka, sery i miody

Resort poinformował, że w umowie z najemcą znalazło się zobowiązanie do przygotowania na jego koszt strefy promującej polską żywność. Wśród prezentowanych produktów miały znaleźć się m.in. polskie jabłka, sery i miody. Ministerstwo przedstawia więc pokaz nie tylko jako źródło wpływów z wynajmu, ale również okazję do promocji krajowych produktów spożywczych.

Aleksandra Leo OSTRZEGA: „Kolejne TRUPY Z SZAFY ws. Zondacrypto! Wszystkie związane z prawicą” | Express Biedrzyckiej
Sonda
Czy państwowe gmachy powinny być wynajmowane na komercyjne wydarzenia?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki