Wyborcze kalkulacje. Nie tylko PiS patrzy łakomym okiem na Konfederację

2026-03-28 5:15

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się dziś, żadna partia nie miałaby większości. Oznacza to konieczność stworzenia koalicji co najmniej dwóch ugrupowań. Nic dziwnego, że wszyscy patrzą na Konfederację jak na pannę na wydaniu. Formalnie najbliżej Konfederacji jest PiS, ale Koalicja Obywatelska też rozważa różne scenariusze. Tymczasem Konfederacja pod wodzą Krzysztofa Bosaka (44 l.) i Sławomira Mentzena (40 l.) zachowuje się w tej sytuacji jak wybredna kandydatka na żonę.

Jarosław Kaczyński, Krzysztof Bosak, Donald Tusk

i

Autor: Paweł Jaskółka/Super Express, Andrzej Iwańczuk/REPORTER, Filip Naumienko/REPORTER/ Reporter
  •  Żadna partia nie ma większości w Sejmie, więc Konfederacja staje się kluczowym potencjalnym partnerem koalicyjnym, choć sama zachowuje dystans wobec ofert zarówno PiS, jak i Koalicji Obywatelskiej.
  • PiS próbuje zbliżyć Konfederację, m.in. wystawiając Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera, ale liderzy Konfederacji podkreślają brak zaufania i niewiarygodność PiS po poprzednich rządach.
  • KO również nie wyklucza współpracy, a część polityków i ekspertów wskazuje, że Konfederacja może taktycznie nie zamykać żadnego scenariusza, by zwiększyć swoją siłę negocjacyjną po wyborach.

PiS odciąga konfederatów od Platformy

Już po wyborach w 2023 r. PiS próbowało wciągnąć Konfederację do rządu. - Polska zasługuje na rząd autentycznie prawicowy – oświadczyli wówczas liderzy Konfederacji, odrzucając ofertę premiera Mateusza Morawieckiego (58 l.). Podkreślali, że – jak to ujął jeden z nich – „nie będziemy listkiem figowym dla rządu, który nie realizuje polityki konserwatywnej ani wolnorynkowej”.

Dziś sytuacja jest jeszcze trudniejsza dla PiS, które spadło na drugie miejsce w sondażach, a Jarosław Kaczyński (77 l.) koncentruje się na tym, by odciągnąć Konfederację od Koalicji Obywatelskiej. - Jeśli pójdą do Platformy i będą z nią tworzyć rząd, to znajdą się po stronie antypolskiej, antypatriotycznej, czegoś, co można nazwać zdradą narodową – grzmiał prezes PiS na wiecu w Gdańsku w sierpniu ub.r. Jednocześnie wykluczył współpracę z Konfederacją Korony Polskiej, tłumacząc, że „z retoryką Grzegorza Brauna (59 l.) nie moglibyśmy mieć dobrych relacji z USA”.

Trudne próby zbliżenia PiS i Konfederacji. „Bliżej im do Tuska niż do nas”

Konfederacja odrzuca "zaloty"

Konfederacja odpowiada na te sygnały z dystansem i zastrzega, że z liderem PiS nie chce negocjować. - Przemysław Czarnek (49 l.), Patryk Jaki (41 l.), Mateusz Morawiecki, Tobiasz Bocheński (39 l.) – każdy z nich byłby solidniejszym partnerem do rozmów niż Jarosław Kaczyński – powiedział Sławomir Mentzen (40 l.) w Radiu Zet w lutym tego roku. Lider PiS postanowił więc zagrać inaczej i 7 marca Jarosław Kaczyński ogłosił w Krakowie, że kandydatem PiS na premiera jest Przemysław Czarnek. Ten zaś przeszedł do ofensywy i zaapelował do Krzysztofa Bosaka (44 l.) i Sławomira Mentzena o zasypanie podziałów. - Kochani, czy wy naprawdę chcecie stworzyć czwartą drogę i rządzić z Tuskiem?! – pytał Czarnek na wiecu PiS.

Konfederacja nie daje się łatwo uwieść. - Potrzebna jest wiarygodność, a Czarnek był w rządzie Morawieckiego i wszyscy pamiętamy, jak PiS zachowywał się wtedy w sprawie Ukrainy, wolności gospodarczej czy polityki covidowej. Wyborcy zostali zdradzeni przez PiS, a Czarnek dziś jest niewiarygodny! – powiedział Krzysztof Bosak „Super Expressowi”.

Tymczasem 22 marca senator KO Grzegorz Schetyna (63 l.) został w Polsacie zapytany o możliwą przyszłą koalicję jego partii z częścią Konfederacji. - Konfederacja będzie tracić w sondażach. Tam są różne bloki i różne części tej Konfederacji. One nie zawsze ze sobą chciały dobrze współpracować. Uważam, że wszystko jest możliwe – stwierdził Schetyna.

Komorowski: Może wrócić PO-PiS

Były prezydent Bronisław Komorowski (74 l.) również nie wyklucza żadnego wariantu. - Jestem w stanie sobie bardzo wiele wyobrazić, choć mam wątpliwość co do realności takich scenariuszy – mówi nam polityk. - Nikt nie wie, co będzie, bo można założyć rozpad PiS. A jeśli nie będzie możliwości skonstruowania większości z żadną z dwóch polaryzujących scenę polityczną partii, to może wróci idea wielkiej koalicji, jakiegoś PO-PiS-u. A jeśli KO nie będzie mogła stworzyć koalicji, może być też rozważana Konfederacja – podkreśla Komorowski.

Dr Sergiusz Trzeciak, ekspert ds. marketingu politycznego i autor książki "Drzewo kampanii wyborczej 2.0, czyli jak wygrać wybory”, uważa, że elektorat Konfederacji jest zwolennikiem koalicji z PiS-em, czyli ewentualna decyzja o koalicji z KO mogłaby doprowadzić do podziału. - Nawet jeśli Sławomir Mentzen zaakceptuje taki scenariusz, to dla części narodowej polityków Konfederacji byłoby to dużo trudniejsze do zaakceptowania. Nie mówiąc już o elektoracie, który może nie zrozumieć takiego wyboru. Natomiast w polityce wszystko jest możliwe i w tej chwili nie da się wykluczyć żadnego scenariusza. Poza tym w interesie Konfederacji jest nieodrzucanie żadnego wariantu koalicji, aby można było negocjować z PiS-em najlepsze warunki. Dla ugrupowań zawsze lepiej jest, gdy mają większą zdolność koalicyjną, bo wtedy mogą wywalczyć lepsze warunki. Czyli to może być po prostu taktyka negocjacyjna Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka – tłumaczy dr Trzeciak.

REAKCJA RZĄDU NA CENY PALIWA SPÓŹNIONA? WOJNA W IRANIE UDERZA W POLSKĘ! | WYSOCKA-SCHNEPF, KIM
Sonda
Czy rządy PiS i Konfederacji Korony Polskiej to byłoby dobre rozwiązanie dla Polski?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki