- Żadna partia nie ma większości w Sejmie, więc Konfederacja staje się kluczowym potencjalnym partnerem koalicyjnym, choć sama zachowuje dystans wobec ofert zarówno PiS, jak i Koalicji Obywatelskiej.
- PiS próbuje zbliżyć Konfederację, m.in. wystawiając Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera, ale liderzy Konfederacji podkreślają brak zaufania i niewiarygodność PiS po poprzednich rządach.
- KO również nie wyklucza współpracy, a część polityków i ekspertów wskazuje, że Konfederacja może taktycznie nie zamykać żadnego scenariusza, by zwiększyć swoją siłę negocjacyjną po wyborach.
PiS odciąga konfederatów od Platformy
Już po wyborach w 2023 r. PiS próbowało wciągnąć Konfederację do rządu. - Polska zasługuje na rząd autentycznie prawicowy – oświadczyli wówczas liderzy Konfederacji, odrzucając ofertę premiera Mateusza Morawieckiego (58 l.). Podkreślali, że – jak to ujął jeden z nich – „nie będziemy listkiem figowym dla rządu, który nie realizuje polityki konserwatywnej ani wolnorynkowej”.
Dziś sytuacja jest jeszcze trudniejsza dla PiS, które spadło na drugie miejsce w sondażach, a Jarosław Kaczyński (77 l.) koncentruje się na tym, by odciągnąć Konfederację od Koalicji Obywatelskiej. - Jeśli pójdą do Platformy i będą z nią tworzyć rząd, to znajdą się po stronie antypolskiej, antypatriotycznej, czegoś, co można nazwać zdradą narodową – grzmiał prezes PiS na wiecu w Gdańsku w sierpniu ub.r. Jednocześnie wykluczył współpracę z Konfederacją Korony Polskiej, tłumacząc, że „z retoryką Grzegorza Brauna (59 l.) nie moglibyśmy mieć dobrych relacji z USA”.
Trudne próby zbliżenia PiS i Konfederacji. „Bliżej im do Tuska niż do nas”
Konfederacja odrzuca "zaloty"
Konfederacja odpowiada na te sygnały z dystansem i zastrzega, że z liderem PiS nie chce negocjować. - Przemysław Czarnek (49 l.), Patryk Jaki (41 l.), Mateusz Morawiecki, Tobiasz Bocheński (39 l.) – każdy z nich byłby solidniejszym partnerem do rozmów niż Jarosław Kaczyński – powiedział Sławomir Mentzen (40 l.) w Radiu Zet w lutym tego roku. Lider PiS postanowił więc zagrać inaczej i 7 marca Jarosław Kaczyński ogłosił w Krakowie, że kandydatem PiS na premiera jest Przemysław Czarnek. Ten zaś przeszedł do ofensywy i zaapelował do Krzysztofa Bosaka (44 l.) i Sławomira Mentzena o zasypanie podziałów. - Kochani, czy wy naprawdę chcecie stworzyć czwartą drogę i rządzić z Tuskiem?! – pytał Czarnek na wiecu PiS.
Konfederacja nie daje się łatwo uwieść. - Potrzebna jest wiarygodność, a Czarnek był w rządzie Morawieckiego i wszyscy pamiętamy, jak PiS zachowywał się wtedy w sprawie Ukrainy, wolności gospodarczej czy polityki covidowej. Wyborcy zostali zdradzeni przez PiS, a Czarnek dziś jest niewiarygodny! – powiedział Krzysztof Bosak „Super Expressowi”.
Tymczasem 22 marca senator KO Grzegorz Schetyna (63 l.) został w Polsacie zapytany o możliwą przyszłą koalicję jego partii z częścią Konfederacji. - Konfederacja będzie tracić w sondażach. Tam są różne bloki i różne części tej Konfederacji. One nie zawsze ze sobą chciały dobrze współpracować. Uważam, że wszystko jest możliwe – stwierdził Schetyna.
Komorowski: Może wrócić PO-PiS
Były prezydent Bronisław Komorowski (74 l.) również nie wyklucza żadnego wariantu. - Jestem w stanie sobie bardzo wiele wyobrazić, choć mam wątpliwość co do realności takich scenariuszy – mówi nam polityk. - Nikt nie wie, co będzie, bo można założyć rozpad PiS. A jeśli nie będzie możliwości skonstruowania większości z żadną z dwóch polaryzujących scenę polityczną partii, to może wróci idea wielkiej koalicji, jakiegoś PO-PiS-u. A jeśli KO nie będzie mogła stworzyć koalicji, może być też rozważana Konfederacja – podkreśla Komorowski.
Dr Sergiusz Trzeciak, ekspert ds. marketingu politycznego i autor książki "Drzewo kampanii wyborczej 2.0, czyli jak wygrać wybory”, uważa, że elektorat Konfederacji jest zwolennikiem koalicji z PiS-em, czyli ewentualna decyzja o koalicji z KO mogłaby doprowadzić do podziału. - Nawet jeśli Sławomir Mentzen zaakceptuje taki scenariusz, to dla części narodowej polityków Konfederacji byłoby to dużo trudniejsze do zaakceptowania. Nie mówiąc już o elektoracie, który może nie zrozumieć takiego wyboru. Natomiast w polityce wszystko jest możliwe i w tej chwili nie da się wykluczyć żadnego scenariusza. Poza tym w interesie Konfederacji jest nieodrzucanie żadnego wariantu koalicji, aby można było negocjować z PiS-em najlepsze warunki. Dla ugrupowań zawsze lepiej jest, gdy mają większą zdolność koalicyjną, bo wtedy mogą wywalczyć lepsze warunki. Czyli to może być po prostu taktyka negocjacyjna Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka – tłumaczy dr Trzeciak.