- Podczas spotkania Radosława Sikorskiego z ukraińskim odpowiednikiem omawiano kwestie bezpieczeństwa, współpracę międzynarodową oraz relacje polsko-ukraińskie.
- Zaznaczył, że na stole leży 20. pakiet sankcji mający na celu blokowanie źródeł finansowania rosyjskiej machiny wojennej, i wyraził przekonanie, że rosyjska gospodarka się chwieje.
- Szef polskiego MSZ określił postawę Węgier jako "szantaż" i wskazał, że blokują one zarówno pożyczkę dla Ukrainy, jak i 20. pakiet sankcji, dopóki Kijów nie wznowi tranzytu rosyjskiej ropy ropociągiem Przyjaźń.
Przed spotkaniem Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że ministrowie będą dyskutować o bezpieczeństwie regionalnym, współpracy międzynarodowej oraz stosunkach polsko-ukraińskich. Po zakończeniu rozmów MSZ doprecyzowało na platformie X, że poruszono następujące zagadnienia: czwarta rocznica rosyjskiej agresji na Ukrainę i bieżąca sytuacja na froncie, postępy w procesie pokojowym i współpraca wojskowa, wsparcie energetyczne dla Ukrainy oraz sankcje Unii Europejskiej wobec Rosji, a także negocjacje akcesyjne Ukrainy do Unii Europejskiej.
Sankcje wobec Rosji
Radosław Sikorski podkreślił znaczenie aktualizacji i wdrażania sankcji wobec Rosji. Wskazał, że "na stole" znajduje się 20. pakiet sankcji, mający na celu blokowanie źródeł finansowania rosyjskiej machiny wojennej. Minister wyraził opinię, że "rosyjska gospodarka już się chwieje".
Dzień wcześniej, podczas posiedzenia unijnych ministrów spraw zagranicznych w Brukseli, nie osiągnięto konsensusu w sprawie wspomnianego pakietu sankcji. Powodem była blokada ze strony Węgier. Sikorski określił tę sytuację jako "szantaż Węgier" wobec Ukrainy, który spotkał się z niezadowoleniem większości unijnych ministrów. Apelowali oni do Budapesztu o odstąpienie od blokowania sankcji, które miały zostać przyjęte w symbolicznym dniu czwartej rocznicy inwazji.
Owacja po słowach Czarzastego w Kijowie. „Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”
Władze węgierskie zapowiedziały, że będą blokować zarówno unijną pożyczkę dla Ukrainy (90 mld euro), jak i 20. pakiet sankcji, dopóki Kijów nie wznowi tranzytu rosyjskiej ropy ropociągiem Przyjaźń. Rurociąg ten został uszkodzony w wyniku rosyjskich ataków pod koniec stycznia. Sikorski zaznaczył, że Węgry nie po raz pierwszy stosują taką taktykę, wskazując na wcześniejsze blokady dotyczące Europejskiego Funduszu Pokojowego i uruchomienia pierwszego klastra negocjacyjnego w rozmowach akcesyjnych UE z Ukrainą.
20. pakiet - czym jest?
Największe kontrowersje w ramach 20. pakietu budzi propozycja wprowadzenia całkowitego zakazu transportu rosyjskiej ropy drogą morską. Miałby on zastąpić dotychczasowy pułap cenowy, który dopuszcza świadczenie usług transportowych pod warunkiem, że ropa jest sprzedawana poniżej ustalonej ceny.
Komisja Europejska zaproponowała również inne środki, takie jak: ograniczenie eksportu towarów do Rosji, zakaz importu z Rosji do UE części metali, chemikaliów i minerałów krytycznych, działania wymierzone w banki i kryptowaluty, które Rosja wykorzystuje do omijania sankcji, oraz dalsze działania przeciwko tzw. rosyjskiej "flocie cieni" – wysłużonym statkom, które Rosja wykorzystuje do transportowania ropy wbrew zachodnim sankcjom. Aby te sankcje weszły w życie, konieczna jest zgoda wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Radosław Sikorski: