Wiktor Świetlik: Wspomóżmy dżihad Magdaleny Środy

Są ludzie, którzy całym sobą zaprzeczają stwierdzeniu, że przyszłość jest nieprzewidywalna. Tydzień temu wyraziłem zdziwienie na tych łamach, że profesor Magdalena Środa jeszcze nie znalazła klucza do rodzinnej tragedii z Sosnowca w działalności Kościoła. Nie minęły kolejne trzy dni i proszę bardzo - Pani Profesor jest na swoim miejscu. Nasza nieoceniona etyk powiązała ze śmiercią dziewczynki między innymi nadmiar godzin religii w szkole. Jak zawsze na posterunku.

Wiktor Świetlik
Autor: Archiwum serwisu

Tak, tak, drodzy katole i kryptokatole, czyli tacy, co to na co dzień niby z "Wyborczą" pod pachą, a w niedzielę cichaczem do kościółka z rana. Już sześć dekad temu, w czasach, kiedy kościoły zamieniano na magazyny zbożowe i muzea ateizmu, postępowy poeta pisał o takich jak wy: "Czemu leniu nie łapiesz za bronę? Bo mam ręce różańcem splecione". Dziś równie postępowa Pani Profesor z zapałem kontynuuje jego dzieło.

Tak, tak, spasieni biskupi od dwóch tysięcy lat knujący w lochach watykańskich, jak jeszcze skuteczniej rządzić światem, z cynicznymi uśmieszkami planujący swoje spiski i zbrodnie. Tak, tak, chorzy z nienawiści katoliccy publicyści. Jest na was bat. Jest osoba, która zawsze jest w stanie wygarnąć wam całą prawdę. Etyk, filozof, autorytet. Osoba nieulękła i bezkompromisowa, która z tego nieba gwiaździstego nad sobą i z tych praw moralnych w niej jest gotowa wykorzystać nawet śmierć dziecka i tragedię jego rodziców. A roboty przed nią kupa. Dlatego spróbuję wskazać Pani Profesor kilka tropów.

Weźmy taką demografię. W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci. Powód? Seksualne wycofanie i wyparcie dyktowane przez Kościół katolicki, a także zaburzenie przestrzeni publicznej i ograniczenie prywatności wywołane nadmiarem symboli katolickich. Stadionu Narodowego nie wybudowali? To przez Kościół. Odrzucenie doczesności, kultura samoumartwiania, chorobliwa wstydliwość i kompleksy wywołane przez dogmat o grzechu pierworodnym, odciągają od sportu. Brak reform, burdel w urzędach, dziury w drogach, wysokie bezrobocie?

Wiadomo. To - jak dowodził socjolog Weber - typowe dla społeczeństw katolickich, mniej przedsiębiorczych i bardziej ograniczonych. Chamstwo i przestępczość? To paternalistyczny, oparty na przemocy psychicznej i autorytecie, model kulturowy dyktowany przez ojców Kościoła. Mrozy zimą? To przez nacisk na skorupę ziemską wytwarzany przez monumentalne budowle sakralne, a także procesje, który prowadzi do większego odchylenia naszej planety względem Słońca. Z promieniami tego ostatniego mamy w Polsce w ciągu roku tak mało do czynienia, bo rozprasza je dym z kadzideł i kościelnych świec.

Proszę bardzo, Pani Profesor, oto kilka na szybko rzuconych propozycji, które mogą Pani pomóc w Pani krucjacie wymierzonej w osoby, które mają inne przekonania niż Pani. Ja tymczasem chyba w niedzielę udam się do kościoła. Miejsce to ma jedną wielką zaletę. Pani tam nie bywa.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki