- Burza w Polsce 2050, nagle Szymon Hołownia opuścił obrady partii
- Spór dotyczy procedury wyboru przewodniczącego po unieważnieniu drugiej tury.
- Uczestnicy posiedzenia przedstawiają odmienne wersje wydarzeń, co pogłębia chaos.
Szymon Hołownia nagle opuszcza posiedzenie Rady Krajowej Polski 2050
W piątek 16 stycznia późnym popołudniem Rada Krajowa Polski 2050 odbyła spotkanie w formule online, które dotyczyło unieważnienia drugiej tury wyborów przewodniczącego partii. Na spotkaniu miała zapaść decyzja, czy powtórzona zostanie jedyne druga tura głosowania, czy całe wybory.
Jak ustalił Patryk Michalski z TVN24+ po godzinie 23 Szymon Hołownia miał wylogować się ze spotkania. Przekazał prowadzenie Rady Krajowej Agnieszce Buczyńskiej, która z kolei ogłosiła przerwę do poniedziałku do godziny 18 i opuściła posiedzenie.
Chaos w Polsce 2050. Różne wersje wydarzeń z posiedzenia
Według niektórych polityków Polski 2050 nie rozpatrzono wcześniejszych wniosków formalnych, a to oznacza, że przerwa mogła być niezgodna z regulaminem.
Jak wynika z oświadczenia Buczyńskiej, decyzja miała na celu zapewnienie uporządkowane prowadzenie posiedzenia. Przypomniała, że według 12 punktu regulaminu Rady Krajowej, przewodniczący może przekazać prowadzenie obrad i ogłosić przerwę w dowolnym momencie.
Z kolei wicemarszałek Senatu Maciej Żywno napisał na X, że spotkanie przebiegało "bez wielkich emocji" i Hołownia prowadził je poza granicami Polski, to oznacza, że w momencie wylogowania się, w jego strefie czasowej była godzina 2 w nocy.
Hołownia wywiera presję w Polsce 2050?
Jak podaje Patryk Michalski z TVN24+, Szymon Hołownia chciał powtórzenia całych wyborów i miał zadeklarować, że wystartuje ponownie. Według źródeł dziennikarza miał wskazać Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz i Paulinę Hennig-Kloskę jako członków nowego zarządu, co zostało odebrane przez część członków partii za presję.
Przypomnijmy, że w druga tura wyborów na przewodniczącego w Polsce 2050 w której udział brały Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została anulowana z powodów technicznych.