Wielka defilada w Warszawie. To Lech Kaczyński rozpoczął wojskowe pokazy

Wielka defilada wojskowa, która przechodzi przez Warszawę 15 sierpnia to już tradycja. Jednak być może nie każdy pamięta, że pierwsze takie wydarzenie zapoczątkował prezydent Lech Wałęsa w 2007 roku. Wtedy jednak trasa parady wiodła zupełnie gdzie indziej.

Dziś ciężko sobie wyobrazić dzień 15 sierpnia, czyli Święto Wojska Polskiego, bez wojskowej parady. Pierwszy raz defilada obyła się w Warszawie w 2007 roku. Pomysłodawcą jej był ówczesny prezydent Polski, Lech Kaczyński. Była to pierwsza tak duża defilada wojskowa od 1974 roku. Rok wcześnie także odbyła się defilada, która zakończyła odprawę wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza, nie miała ona jednak aż takiego rozmachu. 

W 2007 roku w paradzie wojskowej wzięło udział ok. tysiąca żołnierzy z pododdziałów wszystkich rodzajów wojsk lądowych - pancernych, zmechanizowanych i artylerii. Swój udział w defiladzie mieli też żołnierze francuscy. 

Zanim jednak defilada ruszyła prezydent Lech Kaczyński przejechał w odkrytym Honkerze wizytując poszczególne jednostki. Przed pojazdem i za nim szły sztafety konne z prezydenckimi proporcami, co wyglądało zjawiskowo! Przemarsz rozpoczął się od przelotu samolotów, które na niebie pozostawiły biało-czerwone ślady. 

Zebrani mogli podziwiać maszerujących równym krokiem marynarzy, lotników i weterani, a nad trybuną honorową przeleciały wówczas samoloty i śmigłowce wszystkich rodzajów sił zbrojnych, w tym helikoptery Sokół, Mi-17, szturmowe Mi-24, morskie Anakonda i Kaman Seasprite, a także samoloty Bryza, Iskra, Su-22, MiG-29 oraz wówczas nowość w polskim wojsku, czyli F-16. Pojawiły się także czołgi Leopard 2 i Twardy, samobieżne wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych, transportery Rosomak, samochody Skorpion i Humvee. Jeśli zaś chodzi o czołgi, to ciekawostką jest, że do ostatniej chwili nie wiadomo było czy te wezmą udział w defiladzie. Wszystko zależało od temperatury! Organizatorzy zastrzegli, że względu na wagę czołgów i z uwagi uliczny asfalt, nie wezmą one udziału w defiladzie, jeżeli będzie więcej jak 30 stopni Celsjusza. Temperatura wynosiła jednak tego dnia 28 stopni więc czołgi się pojawiły. 

Co ciekawe pierwsza duża defilada nie szła tak jak to jest od ładnych kilku lat Wisłostradą, a odbyła się zupełnie gdzie indziej. Wtedy przeprasza odbył się ulicami Alejami Ujazdowskimi, przy Belwederze, a następnie ulicą Gagarina. 

Tego dnia w swoim przemówieniu prezydent Kaczyński podkreślił: -  Pokój jest wielką wartością, a siła naszej armii jest gwarantem spokoju. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki