Informację o wezwaniu Andruszkiewicza na przesłuchanie w charakterze https://polityka.se.pl/wiadomosci/tusk-zabral-glos-w-sprawie-afery-epsteina-zaufany-czlowiek-putina-reaguje-to-koniec-gry-aa-EDW7-MnK3-U1fK.htmlpodejrzanego potwierdziła prokurator Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Lublinie, w rozmowie z tvn24.pl. Śledztwo, w którym obecny minister kancelarii prezydenta usłyszy zarzuty, dotyczy podejrzenia fałszowania podpisów w 2014 roku pod listami poparcia kandydatów Młodzieży Wszechpolskiej w wyborach do podlaskiego Sejmiku. Andruszkiewicz był wtedy szefem MW na Podlasiu, a w latach 2015-2016 szefem ogólnopolskim.
Oświadczenie polityka
Andruszkiewicz odniósł się do sprawy, publikując obszerne oświadczenie w mediach społecznościowych. Twierdzi w nim, że przez cały czas trwania śledztwa „nie przedstawiono żadnych konkretnych dowodów na potwierdzenie tej fałszywej tezy” oraz że cała sytuacja jest dla niego trudna i krzywdząca. - Po wielu latach intensywnych działań prokuratury nie usłyszałem żadnych konkretnych zarzutów. Nagle jednak, po dwunastu latach od wydarzeń, zdecydowano się na wezwanie mnie do prokuratury w charakterze podejrzanego. Od początku postępowania pozostaję do pełnej dyspozycji prokuratury. Stawiałem się na każde wezwanie organu prowadzącego postępowanie – niezależnie od tego, kto w danym okresie kierował prokuraturą. Wielokrotnie pobierano ode mnie próbki pisma i uczestniczyłem we wszystkich czynnościach, o które mnie proszono, w żaden sposób nie opóźniając śledztwa. Robiłem to dlatego, że nie mam nic do ukrycia i od samego początku wiedziałem, że jestem niewinny – przekonuje. Dodał przy tym, że jego niewinność jest udowadniana przez „kolejne opinie grafologiczne”.
Zobacz: Tusk zabrał głos w sprawie afery Epsteina. Zaufany człowiek Putina reaguje! "To koniec gry"
Polityk stwierdził w swoim oświadczeniu, że wezwanie go na przesłuchanie w charakterze podejrzanego jest „oczywistym aktem politycznej zemsty za jego zaangażowanie oraz wpisuje się w szerszy plan nieustannych ataków obecnego układu rządzącego na Kancelarię Prezydenta RP”. Zadeklarował, że jest do pełnej dyspozycji wymiaru sprawiedliwości.
Całe oświadczenie wyglądało następująco:
Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest od 2014 roku. Początkowo zajmowała się nim jedna z białostockich prokuratur rejonowych, a ostatecznie trafiło do Prokuratury Regionalnej w Lublinie. Sprawa dotyczy podejrzenia masowego fałszowania podpisów pod listami poparcia kandydatów Młodzieży Wszechpolskiej (startowali z Komitetu Wyborczego Wyborców Ruch Narodowy) do podlaskiego sejmiku w wyborach samorządowych w 2014 roku. Młodzieżą Wszechpolską na Podlasiu kierował wtedy dzisiejszy poseł PiS Adam Andruszkiewicz (od marca 2015 roku do lipca 2016 roku był szefem całej Młodzieży Wszechpolskiej).
Galeria poniżej: Andruszkiewicz zabrał żonę w góry