Ukrainie brakuje broni, którą może strącać rosyjskie rakiety i drony nieustannie zabijające cywili i niszczące elektrownie, wodociągi i szpitale. W polskich mediach pojawiły się zaś informacje, że w marcu przekazaliśmy Ukrainie część rakiet do wyrzutni Patriot, co oburzyło m.in. byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka (57 l.). Aby przeciąć spekulacje, wicepremier i szef MON odtajnił część informacji o polskiej donacji dla Ukrainy.
Łączny koszt przekazanej pomocy wojskowej to 16,45 mld zł, z czego w latach 2024-2026 wartość wyniosła 1,55 mld zł. Wiosną tego roku z Polski trafiło do Kijowa pięć rakiet do wyrzutni Patriot, o co wnioskował szef NATO, aby pomóc naszemu wschodniemu sąsiadowi. Niedawno zakończył się szczyt NATO w Ankarze na którym zapadły korzystne dla Polski decyzje.
- Sekretarz generalny Mark Rutte (59 l.) ogłosił jedną z najważniejszych decyzji dla wschodniej flanki Sojuszu – przeznaczenie 27 mld euro na rozbudowę sieci rurociągów i magazynów paliw (CEPS), które obejmą Polskę oraz m.in. kraje bałtyckie – powiedział nam Władysław Kosiniak-Kamysz. Przywódcy państw Sojuszu rozmawiali też o pomocy dla Ukrainy. - Będziemy ją kontynuować. Oczywiście, bez narażenia naszych zdolności obronnych na szwank – dodaje szef MON.