O ile zwolnienie z "Panoramy" Hanny Lis (46 l.) było do przewidzenia, tak usunięcie Racewicz zadziwia. W końcu dziennikarka jest wdową po Pawle Janeczku (+37 l.), który 6 lat temu ochraniał prezydenta Lecha Kaczyńskiego (+61 l.) i razem z nim zginął w katastrofie smoleńskiej.
- To moje ostatnie spotkanie z widzami "Panoramy" - powiedziała prezenterka na koniec programu. - Proszę pozwolić, że wszystkim państwu się nisko pokłonię i podziękuję za pięć ostatnich lat. Były naprawdę fantastyczne.
Od tego czasu dziennikarka nie chce rozmawiać.
- Nie widzę powodu, żeby takie rzeczy komentować, proszę mi wybaczyć, ale nie będę na ten temat rozmawiała - stwierdziła jedynie w rozmowie z "Super Expressem".
Telewidzowie jednak wciąż zadają sobie pytanie, dlaczego Racewicz straciła posadę. Mówi się, że przyczyniła się do tego jej krytyka nowych władz za zwalnianie z TVP popularnych dziennikarzy.
Hanna Lis współczuje koleżance po fachu.
- Widzę, że TVP pozbywa się ostatnich twarzy i nazwisk, które przyciągają widzów. Co ja mogę powiedzieć? Mogę tylko współczuć TVP i firmie kierowanej przez Jacka Kurskiego. Moje kondolencje dla TVP, tyle mogę powiedzieć - skwitowała ostatnie zmiany kadrowe w telewizji Hanna Lis.
Jak dowiedział się "Super Express", Joanna Racewicz na razie pozostanie w TVP. Ma trafić do TVP Polonia.
- Joanna Racewicz nie odchodzi z TVP - poinformowała media Aleksandra Gieros-Brzezińska, rzeczniczka prasowa Telewizji Polskiej. Ale jak długo tam pozostanie?
Zobacz: Program TVP na rocznicę katastrofy smoleńskiej. Będą filmy o Smoleńsku i Kaczyńskich