- Maciej Berek, dotychczasowa „prawa ręka” premiera Tuska, niespodziewanie opuszcza rząd, co stanowi znaczącą zmianę w jego najbliższym otoczeniu.
- Media donoszą, że były minister ma objąć prestiżowe stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zapewniające dziewięcioletnią kadencję.
- Dowiedz się, jak ten strategiczny ruch może wpłynąć na układ sił w TK i jakie są rzeczywiste powody odejścia kluczowego współpracownika premiera.
„Prawa ręka” Tuska odchodzi z rządu
Duża zmiana w najbliższym otoczeniu Donalda Tuska. Maciej Berek, minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, poprosił premiera o zwolnienie go z dotychczasowych obowiązków. Szef rządu poinformował o tym przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów. Nie krył przy tym, jak ważną rolę Berek pełnił w jego ekipie.
Afera powodziowa eksplodowała! Tusk reaguje, działaczka KO traci stanowisko
– Jak wiecie, był moją prawą ręką i nadal tak jest, jeśli chodzi o egzekwowanie naszych planów i priorytetów rządowych – mówił Donald Tusk.
Obowiązki odchodzącego ministra ma przejąć prezes Rządowego Centrum Legislacji Joanna Knapińska.
Maciej Berek trafi do Trybunału Konstytucyjnego?
Szybko pojawiły się informacje dotyczące dalszych planów Berka. Jak podały Onet oraz Polityka Insight, były minister ma zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli te informacje się potwierdzą, Berek zamieni pracę w rządzie na dziewięcioletnią kadencję w TK. Sędziom Trybunału przysługuje również immunitet.
Według doniesień mediów Berek miałby być ósmym sędzią TK wybranym przez obecną większość parlamentarną. Jego wybór miałby mieć duże znaczenie dla układu sił w 15-osobowym Trybunale.
Na razie oficjalnie potwierdzone jest odejście Berka z rządu. Informacje o jego przejściu do TK pochodzą z medialnych ustaleń. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, dla Berka będzie to całkowita zmiana zawodowej roli. Z bieżącej pracy przy wdrażaniu polityki rządu przeniósłby się do instytucji, w której kadencja sędziego trwa dziewięć lat. Jego ewentualny wybór miałby też znaczenie dla układu sił w Trybunale Konstytucyjnym.