Wałęsa publikuje nieznany dokument UOP na swój temat! Cenckiewicz oburzony!

2017-05-05 13:29

Wielu historyków zarzucało Lechowi Wałęsie, że na początku lat 90-tych przywłaszczył sobie niektóre z dokumentów, jakie zawarte były w teczkach na jego temat. Po jednej z ostatnich publikacji na swoim FB byłego prezydenta, gdzie zaprezentował nieznany wcześniej dokument Urzędu Ochrony Państwa na swój temat, oburzeniem zareagował Sławomir Cenckiewicz.

Lech Wałęsa
Autor: Marcin Gadomski Lech Wałęsa

Swój wpis sam Wałęsa zatytułował słowami "w takich warunkach poradziłem sobie". Na załączonym skanie dokumentu widnieje podpis ówczesnego szefa delegatury Urzędu Ochrony Państwa w Gdańsku kpt. Adama Hodysza. Czytamy w nim, że Hodysz prosi Andrzeja Milczanowskiego o "podjęcie dalszych decyzji" w sprawie zakupu nieruchomości "do prowadzenia kontroli operacyjnej Lecha Wałęsy". Na skanie widoczna jest również uwaga prawdopodobnie samego Wałęsy o treści: "w każdym miejscu byłem podsłuchiwany i kontrolowany koszty się nie liczyły nawet w lesie od 1970 r." (pisownia oryginalna).

Na publikację tego dokumentu błyskawicznie zareagował Cenckiewicz, pisząc:

 

 

Dokument, opatrzony klauzulą "ściśle tajne" w opinii historyków nie miał prawa się znaleźć w posiadaniu Lecha Wałęsy. Tymczasem on sam w piątkowym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" stwierdził, że dokumenty te pochodzą "z IPN oraz od dziennikarzy z lat 90". Jak mówił "wszystkie mam legalnie. Część tych dokumentów krążyła w internecie. Zaprzeczył przy tym, by były to dokumenty pochodzące z jego teczki, którą wypożyczył w trakcie prezydentury i "oddał zdekompletowaną". Jak zapewniał: - Ja tamtych dokumentów nawet dokładnie nie przeglądałem. Przeglądali moi ministrowie. To były ksera. To też są odbitki. Następnie na swoim FB dodał jeszcze:

 

Zobacz także: PiS ZASKOCZONE inicjatywą referendalną Dudy! To efekt "Ucha Prezesa"?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki