Spis treści
Jaki jest cel wizyty Donalda Tuska w Wietnamie?
Premier Donald Tusk przebywa z oficjalną wizytą w Wietnamie. Choć w planach jest złożenie wieńców i spotkania z najważniejszymi politykami, to prawdziwy cel tej podróży jest czysto biznesowy. W poniedziałek w Hanoi szef polskiego rządu spotka się ze swoim odpowiednikiem, premierem Wietnamu Le Minh Hungiem, a także z prezydentem i sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Wietnamu To Lamem. Rozmowy mają skupić się na jednym: jak poprawić warunki dla polskich przedsiębiorstw na tym dynamicznie rozwijającym się azjatyckim rynku. To część szerszej strategii, bo przypomnijmy, że w lipcu 2026 roku Polska przystąpiła do Traktatu o Przyjaźni i Współpracy w Azji Południowo-Wschodniej, co jest wyraźnym sygnałem, że rząd szuka nowych partnerów właśnie w tym regionie świata.
Jak wygląda handel Polski z Wietnamem?
Na papierze wszystko wygląda dobrze – wymiana handlowa rośnie z roku na rok. W 2025 roku jej wartość sięgnęła 8,176 mld dolarów. Problem w tym, że ten handel jest bardzo jednostronny. Wystarczy spojrzeć na szczegółowe dane, by zrozumieć, dlaczego premier osobiście zaangażował się w tę sprawę. Dane za 2025 rok pokazują, że handel z Wietnamem to dla Polski ogromny deficyt, sięgający aż 7,122 mld dolarów. Mówiąc prościej: kupujemy z Wietnamu na potęgę, a sprzedajemy tam bardzo niewiele.
Polski eksport do Wietnamu wyniósł w ubiegłym roku zaledwie 527 mln dolarów, podczas gdy import z tego kraju do Polski to aż 7,649 mld dolarów. Co wysyłamy do Azji?
- produkty rolno-spożywcze,
- maszyny i urządzenia,
- pojazdy,
- farmaceutyki i kosmetyki.
To jednak kropla w morzu, w porównaniu z tym, co płynie w drugą stronę. Ta dysproporcja jest problemem, który narasta od lat, a wizyta szefa rządu ma być pierwszym krokiem do zmiany tego niekorzystnego trendu.
Co ma zmienić partnerstwo strategiczne z Wietnamem?
Rozwiązaniem problemów w handlu ma być podniesienie relacji polsko-wietnamskich do poziomu partnerstwa strategicznego. To nie tylko ładnie brzmiący zwrot dyplomatyczny, ale konkretny plan działania. Już w 2025 roku, podczas wizyty ówczesnego premiera Wietnamu w Warszawie, oba kraje zadeklarowały taką wolę. Teraz nadszedł czas na konkrety. Jak informuje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, rozmowy w Hanoi będą dotyczyć realizacji tzw. mapy drogowej tego partnerstwa. Chodzi o stworzenie jasnych zasad i ułatwień, które otworzą wietnamski rynek dla polskich produktów i usług.
Wizyta ma też wymiar symboliczny. Premier Donald Tusk złożył kwiaty pod pomnikiem Kazimierza Kwiatkowskiego, polskiego architekta, który ratował wietnamskie zabytki. To pokazuje, że relacje obu krajów mają solidne fundamenty. Teraz jednak na pierwszym miejscu jest gospodarka. Rząd Donalda Tuska liczy, że po tych rozmowach polskim firmom będzie znacznie łatwiej konkurować na ponad 100-milionowym rynku, co w przyszłości może pomóc zmniejszyć gigantyczną dziurę w bilansie handlowym.