- Prezydent Karol Nawrocki został wezwany do złożenia wyjaśnień w związku z głośną sprawą sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
- Prezydent zadeklarował gotowość do współpracy z prokuraturą, ale jednocześnie ocenił wezwanie jako politycznie motywowane i podkreślił, że ma ważniejsze priorytety, a także, że wszystkie decyzje podejmuje osobiście.
- Minister Waldemar Żurek ostro skrytykował postawę prezydenta, zarzucając mu niekonsekwencję, używając osobistych uwag oraz przypominając o równości wszystkich obywateli wobec prawa i obowiązku "Pierwszego Obywatela" do dawania przykładu.
Prezydent Karol Nawrocki został wezwany do złożenia wyjaśnień w sprawie dotyczącej sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W odpowiedzi na te doniesienia, prezydent zadeklarował gotowość do współpracy z organami ścigania, jednocześnie wyrażając swoje zdanie na temat zasadności wezwania. W rozmowie z dziennikarzami nie szczędził krytycznych uwag.
- Chyba będę bił rekordy w byciu przesłuchiwanym przez prokuraturę - stwierdził prezydent.
Polityk potwierdził, że stawi się na przesłuchanie, jednak nie podał konkretnego terminu. Ocenił również motywy działań prokuratury, sugerując, że są one umotywowane politycznie.
- Myślę, że prezydent ma dużo więcej bardzo ważnych zagadnień w Polsce i na arenie międzynarodowej niż odpowiadanie na pewne jednak urojenia ministra sprawiedliwości - ocenił Karol Nawrocki.
Prezydent podkreślił również swoją osobistą odpowiedzialność za podejmowane decyzje.
- Ale oczywiście, zaproszę panią prokurator czy pana prokuratora na przesłuchanie i usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję osobiście - zadeklarował.
W oficjalnym komunikacie Kancelarii Prezydenta, głowa państwa ponownie wyraziła otwartość na spotkanie z prokuratorami, jednocześnie zaznaczając swoją równość wobec prawa.
„Zapraszam śledczych w tej sprawie. Jestem obywatelem jak każdy inny i odpowiem na wszystkie pytania" - dodał prezydent RP.”
Odpowiedź Waldemara Żurka
Stanowisko prezydenta spotkało się z natychmiastową i stanowczą reakcją ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który zamieścił swój komentarz na platformie X. Minister zarzucił Karolowi Nawrockiemu niekonsekwencję w wypowiedziach.
- Prezydent najpierw deklaruje, że złoży zeznania, a chwilę później twierdzi, że ma inne priorytety. Tekst o 'urojonych wizjach ministra' może wskazywać, że w Pałacu ktoś nie dostarczył na czas saszetek... nikotynowych? - napisał szef resortu sprawiedliwości, zamieszczając również zrzut ekranu z wpisem Kancelarii.
W dalszej części swojej wypowiedzi, Waldemar Żurek przypomniał o fundamentalnej zasadzie równości wszystkich obywateli wobec prawa, niezależnie od piastowanego urzędu.
- Pana Prezydenta obowiązuje dokładnie takie samo prawo jak każdego obywatela. Jedynie przez szacunek dla urzędu Prezydent może sam zaproponować termin przesłuchania, które może odbyć się nawet w Pałacu Prezydenckim - podkreślił.
Prokuratura stawia zarzuty w sprawie Zondacrypto. Trzy osoby z zarzutami po zatrzymaniu
Minister sprawiedliwości odniósł się także do etycznych aspektów pełnienia najwyższego urzędu w państwie, wskazując na konieczność dawania przykładu przez Prezydenta.
- Każdy obywatel ma obowiązek współpracować z organami ścigania, a rola Pierwszego Obywatela zobowiązuje do dawania przykładu. Spodziewałem się po Panu, że przy tak uprzejmym zaproszeniu z prokuratury pokaże Pan, na czym polega postawa obywatelska - zaznaczył.
Swoje internetowe wystąpienie minister Żurek zakończył krótkim, ironicznym podsumowaniem.
- Sorry, nie spodziewałem się, ale miałem nadzieję... - napisał minister sprawiedliwości.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Waldemar Żurek: