Zespół ds. polskich wątków seskafery
Afera Epsteina dotyczy sieci wykorzystywania nieletnich, którą amerykański finansista Jeffrey Epstein miał prowadzić przez lata, korzystając ze swoich wpływów i kontaktów. Sprawa wybuchła na nowo po jego aresztowaniu w 2019 r. i śmierci w areszcie, a śledczy ujawnili listy gości, współpracowników i osób utrzymujących z nim relacje towarzyskie. W dokumentach przewijają się nazwiska znanych polityków, biznesmenów i celebrytów, w tym księcia Andrzeja, brata króla Karola III, który zaprzeczał zarzutom, lecz zrezygnował z pełnienia obowiązków królewskich. W altach pojawia się też nazwisko Donalda Trumpa. Obecność tych osób w otoczeniu Epsteina nie oznacza automatycznie winy, ale stała się źródłem kontrowersji i pytań o skalę jego wpływów.
Akta Epsteina. Wojciech Fibak wspomniany w ujawnionych dokumentach. W jakim kontekście?
Minister Żurek mówi o pracy zespołu
Ujawnione przez amerykański wymiar sprawiedliwości akta wskazują, że część tropów dotyczy także Polski. Zespołem, który je zbada, pokieruje minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. – Zależy mi na tym, aby poznać wszystkie polskie wątki afery Epsteina. Chcę zbadać tę sprawę do dna, od podszewki – powiedział Żurek „Super Expressowi”. – Słyszymy od Amerykanów, że są ogromne ilości materiałów, których nie ujawniono. Z tych, które ujawniono, widać, że był jakiś człowiek w Polsce i wysyłał informacje, że werbuje w Krakowie osoby, nie wiemy, czy pełnoletnie. Być może ten cały zbrodniczy proceder był organizowany przez obce służby. Kontakty z Rosjanami, Rosjankami budzą poważne wątpliwości. Musimy to wszystko szczegółowo wyjaśnić – dodał Żurek. Do zespołu dołączą funkcjonariusze policji, służb i prokuratorzy. – Musimy też powołać zespół śledczy w późniejszym etapie, który będzie prowadził śledztwo w tej sprawie. Na razie dopiero zaczynamy pracę – wyjaśnił Waldemar Żurek.
Epstein "miał ją na oku"! Nazwisko Sandry Kubickiej pojawiło się w jego aktach