- Minister Waldemar Żurek wydał prokuratorom polecenie, aby do każdego wniosku o uchylenie immunitetu europosłowi Grzegorzowi Braunowi, jednocześnie dołączali wniosek o jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie.
- Impulsem do tej decyzji było samowolne opuszczenie prokuratury we Wrocławiu przez Grzegorza Brauna podczas próby postawienia mu zarzutów, co uniemożliwiło zakończenie czynności procesowych.
- Europosłowi mają zostać postawione zarzuty dotyczące sześciu czynów, w tym bezprawnego pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej w Oleśnicy, naruszenia jej nietykalności cielesnej oraz znieważenia, a także zniszczenia plakatów i namawiania do popełniania przestępstw.
Waldemar Żurek, piastujący stanowisko Ministra Sprawiedliwości, ogłosił wydanie szczegółowego polecenia prokuratorom. Zgodnie z nim, w każdym przypadku, gdy będą wnioskować o uchylenie immunitetu europosłowi Grzegorzowi Braunowi, mają równocześnie dołączać wniosek o jego zatrzymanie oraz przymusowe doprowadzenie. Minister uzasadnił tę decyzję, stwierdzając, że "notoryczne łamanie prawa przez Grzegorza Brauna oraz jego próby ucieczki przed odpowiedzialnością wymagają zdecydowanej reakcji".
Bezpośrednim impulsem do podjęcia tych działań była próba postawienia zarzutów Grzegorzowi Braunowi przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu. Miało to miejsce w piątek i dotyczyło, między innymi, zarzutu bezprawnego pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej w placówce medycznej w Oleśnicy. Według komunikatu wrocławskiej prokuratury, podczas procedury ogłaszania zarzutów, Braun "samowolnie i bez zgody prokuratora opuścił gabinet, po czym oddalił się z budynku prokuratury".
Reakcja prokuratury
Rzecznik wrocławskiej prokuratury, Damian Pownuk, skomentował zaistniałą sytuację, wyjaśniając, że "zachowanie to uniemożliwiło zakończenie czynności procesowej, jednakże nie było podstaw prawnych do jego zatrzymania". Podkreślił, że Grzegorzowi Braunowi przysługuje immunitet, co oznacza, że "do jego zatrzymania niezbędna jest zgoda Parlamentu Europejskiego". W odpowiedzi na ten incydent, wrocławska prokuratura okręgowa zapowiedziała, że "prokurator niezwłocznie skieruje, za pośrednictwem prokuratora generalnego, wniosek do Parlamentu Europejskiego o wyrażenie zgody na zatrzymanie Grzegorza Brauna i jego przymusowe doprowadzenie do prokuratury".
Minister sprawiedliwości, nawiązując do wydarzeń, opublikował swoje stanowisko na platformie X. Powtórzył, że "notoryczne łamanie prawa przez Grzegorza Brauna oraz jego próby ucieczki przed odpowiedzialnością wymagają zdecydowanej reakcji". Dodał również, że "mandat parlamentarzysty to zobowiązanie do bycia przykładem, a nie tarczą do unikania odpowiedzialności".
Czarne chmury nad Łukaszem Mejzą! Liczba wykroczeń rośnie, co mu grozi?
- Wobec uporczywego lekceważenia procedur i jawnych prób stawiania się ponad prawem, wydałem prokuratorom polecenie: przy każdym wniosku o uchylenie immunitetu europosłowi Braunowi, ma być składany równocześnie wniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. Koniec z lekceważeniem instytucji państwa - podkreślił.
Stanowisko obrończyni Brauna
Po opuszczeniu wrocławskiej prokuratury, mec. Magdalena Majkowska, pełnomocnik prawny Grzegorza Brauna, poinformowała o złożeniu wniosku o zmianę jednostki odpowiedzialnej za prowadzenie śledztwa.
- Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu nie może bezstronnie prowadzić tego postępowania - stwierdziła.
Majkowska zarzuciła wrocławskiej prokuraturze, że "złamała zasadę domniemania niewinności". Dodała, że "w związku z nagonką polityczną i naruszeniem dóbr osobistych pana posła Brauna, poseł skierował pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu, przeciwko Skarbowi Państwa", argumentując, że z tego powodu sprawa oleśnicka powinna zostać przekazana do innej prokuratury. Damian Pownuk, rzecznik prokuratury, w rozmowie z dziennikarzami, oświadczył, że nie posiada wiedzy na temat wspomnianego pozwu, który miał zostać złożony w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
Zarzuty wobec Grzegorza Brauna
Wrocławska prokuratura po raz czwarty podjęła próbę wezwania Grzegorza Brauna na przesłuchanie w celu ogłoszenia mu zarzutów. W przeszłości poseł Konfederacji Korony Polskiej wielokrotnie składał wnioski o wyłączenie prokuratorów prowadzących śledztwo lub usprawiedliwiał swoją nieobecność. Łącznie, europosłowi mają zostać postawione zarzuty dotyczące sześciu odrębnych czynów. Cztery z nich są związane z wydarzeniami, które miały miejsce w szpitalu w Oleśnicy w kwietniu ubiegłego roku. Dotyczą one bezprawnego pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej, naruszenia jej nietykalności cielesnej (poprzez popychanie i przytrzymywanie), słownego znieważenia podczas pełnienia obowiązków służbowych, a także pomówienia jej o działania podważające zaufanie do zawodu lekarza. W kontekście tego zdarzenia, 16 kwietnia (ubiegłego roku) polityk miał wtargnąć do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy, próbując zakłócić pracę ginekolożki, twierdząc, że dokonuje "obywatelskiego zatrzymania". Pozostałe dwa zarzuty odnoszą się do zniszczenia plakatów w Opolu w marcu (ubiegłego roku) oraz namawiania do popełniania przestępstw w programie internetowym, co miało miejsce 14 grudnia 2023 roku.
Należy zaznaczyć, że droga do postawienia zarzutów przez wrocławską prokuraturę została otwarta po tym, jak Parlament Europejski, 13 listopada ubiegłego roku, podjął decyzję o uchyleniu immunitetu Grzegorzowi Braunowi.
W naszej galerii zobaczysz rodzinę Grzegorza Brauna: