- Media informowały, że USA rozważały poparcie Viktora Orbána w wyborach sekretarza generalnego ONZ
- Rada Bezpieczeństwa musi rekomendować kandydata Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ
- Każdy z pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa może skorzystać z prawa weta
- Andrzej Byrt ocenił, że sprzeciw wobec kandydatury może nadejść ze strony Wielkiej Brytanii i Francji
USA miały rozważać poparcie dla Orbána
Jak informowały 26 października media, powołując się na „Wall Street Journal”, administracja USA miała rozważać poparcie byłego premiera Węgier Viktora Orbána jako następcy António Guterresa na stanowisku sekretarza generalnego ONZ. Kadencja Guterresa kończy się 31 grudnia 2026 roku.
Według tych doniesień Orbán mógłby liczyć także na poparcie Rosji i Chin. W 2026 roku stracił władzę na Węgrzech i obecnie pozostaje w opozycji. Dotąd nie pojawiły się jednak informacje, by został formalnie zgłoszony przez któreś z państw członkowskich ONZ.
Kto wybiera sekretarza generalnego ONZ?
Procedura wyboru sekretarza generalnego zaczyna się w 15-osobowej Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Rada przedstawia Zgromadzeniu Ogólnemu jednego kandydata, a ono dokonuje formalnego wyboru. Aby kandydatura uzyskała rekomendację, potrzebuje co najmniej dziewięciu głosów i nie może zostać zablokowana wetem żadnego ze stałych członków Rady.
Prawo weta mają USA, Rosja, Chiny, Wielka Brytania i Francja. Ważną częścią procedury są także nieformalne, zamknięte głosowania, nazywane straw polls. Pozwalają one sprawdzić, jak duże poparcie i sprzeciw budzą poszczególni kandydaci.
Zdaniem Andrzeja Byrta uzgodnienie kandydatury Orbána byłoby trudne, nawet gdyby porozumiały się w tej sprawie USA, Rosja i Chiny. Wielka Brytania i Francja mogłyby bowiem sprzeciwić się temu wyborowi, skorzystać z prawa weta i zablokować rekomendację.
ONZ wciąż jest ważna dla największych państw
Pytany o możliwość wywierania presji finansowej na ONZ, Byrt przyznał, że byłaby to silna karta przetargowa. Jego zdaniem ani USA, ani Rosja nie chciałyby jednak rezygnować z ONZ jako forum służącego ich interesom tylko po to, by doprowadzić do wyboru konkretnego kandydata.
ONZ ma ograniczoną skuteczność w powstrzymywaniu otwartych konfliktów, ale wciąż pozostaje forum, na którym 193 państwa mogą przedstawiać swoje stanowiska i informować o zagrożeniach. Byrt podkreślił też znaczenie wyspecjalizowanych instytucji działających przy ONZ dla kształtowania prawa międzynarodowego.
Padło też pytanie o możliwy spór między polskim rządem a prezydentem w sprawie poparcia dla Orbána. Byrt uznał taki konflikt za możliwy, ale nie spodziewa się, by przybrał poważne rozmiary.
Więcej na ten temat, ale i nie tylko, możesz obejrzeć w poniższym materiale: