- Według Cezarego Tomczyka rząd przyjął uchwałę, która otworzyła drogę do negocjacji z USA w sprawie stałej bazy
- Władysław Kosiniak-Kamysz został pełnomocnikiem rządu do prowadzenia negocjacji z USA
- Według Tomczyka ostateczna decyzja władz USA zależy od przeglądu amerykańskich sił w Europie
- Rozmowy dotyczą również serwisowania amerykańskiego uzbrojenia i możliwej produkcji pocisków PAC-3
Rząd rozpoczął negocjacje w sprawie bazy
Rozmowy dotyczą utworzenia w Polsce stałej bazy wojsk USA oraz pogłębienia współpracy obronnej między Warszawą a Waszyngtonem. Amerykańscy żołnierze są dziś obecni w Polsce rotacyjnie, a utworzenie stałej bazy wymaga decyzji władz USA.
Jak przekazał Cezary Tomczyk, rząd przyjął w tej sprawie uchwałę podpisaną przez premiera Donalda Tuska. Władysław Kosiniak-Kamysz został pełnomocnikiem rządu do prowadzenia negocjacji z USA. Wiceszef MON zaznaczył, że Polska rozpoczęła już działania, ale ostateczna decyzja należy do strony amerykańskiej.
Podczas majowych rozmów z doradcami Donalda Trumpa zwracano uwagę, że potrzebne jest jednoznaczne stanowisko polskiego rządu. Mowa była także o relacjach prezydenta Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem, jednak kluczowa miała być formalna deklaracja Warszawy.
Decyzja USA po przeglądzie sił w Europie
Z relacji wiceministra wynika, że USA dokonują przeglądu rozmieszczenia swoich sił w Europie. Od wyników tej analizy i politycznej decyzji władz USA ma zależeć decyzja w sprawie bazy. Tomczyk nie podał terminu ani nie ocenił szans powodzenia negocjacji, zaznaczył jednak, że utworzenie bazy uważa za prawdopodobne.
W „Expressie Biedrzyckiej” wiceszef MON ocenił, że współpraca wojskowa i instytucjonalna Polski z USA pozostaje silna. Jego zdaniem publiczne wypowiedzi części otoczenia Donalda Trumpa należy oddzielać od działań Białego Domu, Pentagonu i Kongresu. Jako argument przywołał swoje rozmowy z przedstawicielami obu głównych partii w USA.
Tomczyk przypomniał, że Stany Zjednoczone są dla Polski państwem ramowym w NATO. Model tej współpracy na wschodniej flance Sojuszu zaczął kształtować się po rosyjskiej aneksji Krymu w 2014 r. Amerykańska obecność wojskowa nie ogranicza się, jego zdaniem, do zachodniej części kraju. Żołnierze USA stacjonują także m.in. w Orzyszu.
Wsparcie sprzętowe i współpraca przemysłowa
Tomczyk mówił również o wsparciu po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez drony. Jak relacjonował, w operacji uczestniczyli sojusznicy, między innymi Niemcy, Włosi, Holendrzy i Australijczycy. Dodał, że następnego dnia strona amerykańska zaoferowała wsparcie sprzętowe, które miało pomóc w ochronie polskiej przestrzeni powietrznej.
Według Tomczyka program Tarcza Wschód został włączony do amerykańskiej inicjatywy Eastern Flank Defence Initiative, której celem jest obrona wschodniej flanki NATO. Tarcza Wschód ma wzmacniać infrastrukturę i zdolności obronne na wschodzie Polski.
Warszawa zabiega również o rozwój w Polsce zaplecza przemysłowego dla amerykańskiego uzbrojenia. Tomczyk mówił o budowie centrum serwisowego dla czołgów Abrams i śmigłowców Apache oraz o możliwości rozszerzenia podobnej współpracy na systemy Patriot i pociski PAC-3. Przekazał też, że w USA uzyskano wstępną zgodę na produkcję pocisków PAC-3, choć konieczne są jeszcze dalsze uzgodnienia i działania po obu stronach.
Więcej na ten temat usłyszysz w poniższym nagraniu: