To Tusk wprowadził Kołodziejczaka do wielkiej polityki? „Polityka go wypluła”. Mocne słowa!

2026-10-13 8:05

Były wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak, wokół którego pojawiły się poważne oskarżenia, skorzystał z usług Krzysztofa Rutkowskiego. Jego obecność u boku polityka wywołuje kontrowersje. O kulisach sprawy i politycznej przyszłości Kołodziejczaka rozmawiali Agnieszka Burzyńska i Bartłomiej Graczak w „Porannym Ringu”. Padły mocne słowa o Donaldzie Tusku i zachowaniu byłych partyjnych kolegów.

Premier Donald Tusk obok Michała Kołodziejczaka. O ich relacjach i przyszłości polityka przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Marek Kudelski/Super Express & Sebastian Wielechowski/Super Express

Kto wprowadził Kołodziejczaka do polityki? Padło nazwisko Tuska

Sprawa Michała Kołodziejczaka, któremu byli współpracownicy zarzucają m.in. przemoc i podawanie narkotyków, nabiera tempa. Doniesieniami zajmuje się prokuratura, a polityczna przyszłość byłego wiceministra rolnictwa staje pod znakiem zapytania. W „Porannym Ringu” publicyści zastanawiali się nie tylko nad konsekwencjami ujawnionych oskarżeń, ale również nad odpowiedzialnością polityków, którzy otworzyli Kołodziejczakowi drzwi do wielkiej polityki.

Agnieszka Burzyńska zwróciła uwagę na postawę jego dawnych politycznych sojuszników. — A tak po ludzku to też jest Kołodziejczaka trochę szkoda, bo jego koledzy go zostawili, to znaczy jego polityka wypluła po prostu — mówiła dziennikarka w „Porannym Ringu”.

Burzyńska wskazywała, że Kołodziejczak został wykorzystany politycznie, a teraz, gdy stał się obciążeniem, jego dawni współpracownicy nie zamierzają go bronić.

W rozmowie przypomniano również, kto odpowiadał za wprowadzenie lidera Agrounii na listy wyborcze Koalicji Obywatelskiej.

— Przecież pamiętamy, kto wciągnął Kołodziejczaka na te listy, kto był takim człowiekiem, który wprowadzał go do polityki Donald Tusk oczywiście — stwierdzono w audycji. — I to osobiście — dodano.

To właśnie Donald Tusk zdecydował się na polityczną współpracę z liderem Agrounii, który później został wiceministrem rolnictwa.

Kołodziejczak z Rutkowskim. „Rola pana Krzysztofa Rutkowskiego jest zastanawiająca”

Kolejnym szeroko komentowanym wątkiem jest zaangażowanie Krzysztofa Rutkowskiego przez Michała Kołodziejczaka. Publicyści zastanawiali się, jaki cel ma obecność znanego detektywa u boku polityka, wobec którego formułowane są poważne oskarżenia.

— Jeśli chodzi o żartowanie z tego tematu, co uczyniła pani Zajączkowska-Hernik, to sam pan Kołodziejczak zatrudniając pana Rutkowskiego, no chcę chyba obrócić to w żart — komentowano w „Porannym Ringu”.

W dyskusji pojawiły się również pytania o zachowanie Rutkowskiego wobec mediów i osób przedstawiających zarzuty wobec byłego wiceministra.

— Rzeczywiście tutaj rola pana Krzysztofa Rutkowskiego jest zastanawiająca od samego początku konfrontacyjnie nastawiona też do mediów — oceniono w audycji. Jeszcze większe kontrowersje wzbudziły doniesienia dotyczące ujawnienia przez Rutkowskiego tożsamości jednej z osób przedstawianych jako pokrzywdzona.

— Tam się pojawiła dzisiaj jeszcze jedna informacja, że pan Rutkowski już teraz zdradził tożsamość jednej z tych domniemanych ofiar pana Kołodziejczaka — mówił jeden z uczestników dyskusji.

W programie pojawiła się nawet sugestia, że obecność Rutkowskiego może być odbierana przez osoby zgłaszające zarzuty jako demonstracja siły.

„Jego polityka wypluła”. Co dalej z Kołodziejczakiem?

Agnieszka Burzyńska nie ukrywała, że zarzuty przedstawiane wobec Kołodziejczaka są poważne i wymagają wyjaśnienia. Jednocześnie zwracała uwagę na sytuację osób, które zdecydowały się opowiedzieć o swoich doświadczeniach. — Bo te dziewczyny nawet nie mają się jak bronić, bo one nie mają adwokatów — podkreślała.

Dziennikarka wskazywała także na polityczny wymiar całej sprawy. Jej zdaniem dawni sojusznicy Kołodziejczaka mogą potraktować obecne kontrowersje jako okazję do definitywnego zakończenia współpracy.

W „Porannym Ringu” pojawiła się ocena, że polityk najpierw był potrzebny do osiągnięcia określonych celów wyborczych, a teraz stał się dla swojego środowiska problemem.

Sprawa jest tym bardziej interesująca, że Kołodziejczak jeszcze niedawno był jednym z rozpoznawalnych polityków obozu rządzącego. Dziś zamiast o jego politycznych planach mówi się o prokuraturze, oskarżeniach byłych współpracowników i obecności Krzysztofa Rutkowskiego.

BIELAN: TUSK WYMYŚLIŁ ZAMACH, ABY NIE MÓWIĆ O KOŁODZIEJCZAKU! | Miziołek & Olczyk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki