- Premier Tusk podkreśla solidarność europejską i integralność państw, jednocześnie dbając o więzi transatlantyckie, zwłaszcza w kontekście Ukrainy.
- Na spotkaniu koalicji chętnych ws. Ukrainy nieplanowanym tematem jest Grenlandia, która wzbudziła emocje w Europie.
- Tusk zaznacza, że żaden członek NATO nie powinien atakować ani grozić innemu, by pakt nie stracił sensu.
- Polska dba o strategiczne więzi europejsko-amerykańskie, jednocześnie sprzeciwiając się próbom podważania NATO, zwłaszcza w kontekście kontrowersyjnych wypowiedzi Trumpa dotyczących Grenlandi
Nieoczekiwany temat podróży: Tusk w Paryżu o Ukrainie i... Grenlandii
Premier Donald Tusk, udając się do Paryża na spotkanie tzw. koalicji chętnych w sprawie pomocy Ukrainie, odniósł się do kwestii, która w ostatnich dniach zdominowała europejską debatę. Jak sam przyznał, tematem nieprzewidzianym i nieplanowanym podczas rozmów będzie sprawa Grenlandii. „Ona wzbudziła bardzo duże emocje w całej Europie” – zauważył szef polskiego rządu, dając jasno do zrozumienia, że słowa płynące zza oceanu nie pozostały bez echa.
Czym jest solidarność europejska w obliczu napięć?
Donald Tusk stanowczo podkreślił, że żaden członek Paktu Północnoatlantyckiego nie powinien grozić ani podejmować agresywnych kroków wobec innego sojusznika. Według premiera takie działania podważają fundamenty Sojuszu. „Inaczej NATO traciłoby sens, gdyby w obrębie tego paktu dochodziło do konfliktu czy wzajemnych agresywnych kroków” – stwierdził. Premier podkreślił, że solidarność europejska i poszanowanie integralności państw europejskich są elementarnymi kwestiami, a Dania może w tej sprawie liczyć na wsparcie całej Europy. To jasny sygnał wysłany w kierunku Waszyngtonu, że jedność kontynentu jest priorytetem.
Jakie znaczenie mają więzi transatlantyckie dla Polski i Europy?
Mimo mocnej deklaracji wsparcia dla Danii, premier Tusk zaznaczył, jak ważna jest równowaga w relacjach międzynarodowych. Zwrócił uwagę, że należy robić wszystko, aby nie ucierpiały strategiczne relacje między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Jednocześnie premier wskazał, że Polska musi być jednym z tych państw, które będzie dbało o zachowanie strategicznej więzi europejsko-amerykańskiej.
Jak dodał, „jakiekolwiek próby rozbicia czy podważania istoty NATO, czy Paktu Północnoatlantyckiego nie spotkają się z akceptacją w żadnym kraju europejskim”. W ten sposób Tusk stara się pogodzić obronę europejskich interesów z utrzymaniem kluczowego sojuszu dla bezpieczeństwa Polski.
Tło sporu: słowa Donalda Trumpa, które wywołały burzę
Całe zamieszanie wywołał wywiad Donalda Trumpa dla magazynu „The Atlantic”. Były prezydent USA, odnosząc się do swoich wcześniejszych zapowiedzi przyłączenia Grenlandii do Stanów Zjednoczonych, stwierdził, że wyspa jest strategicznie potrzebna Waszyngtonowi. „Potrzebujemy Grenlandii, absolutnie. Potrzebujemy jej dla obrony” – powiedział Trump, argumentując, że jest ona „otoczona przez chińskie i rosyjskie statki”.
Słowa te, wypowiedziane w kontekście potencjalnej interwencji w Wenezueli, zostały odebrane w Europie jako sygnał możliwych agresywnych działań i próba podważenia integralności terytorialnej Danii, która jest członkiem NATO. Reakcja premiera Tuska pokazuje, że europejscy liderzy traktują te zapowiedzi bardzo poważnie.