- Afera z Kłodzka, gdzie Kamila W. była związana z lokalnymi strukturami PO, wywołała burzę polityczną w Polsce.
- Premier Tusk ostro skrytykował wykorzystywanie przestępstw pedofilii do walki politycznej, nazywając to "obleśną polityką".
- Czy politycy powinni wykorzystywać tak poważne sprawy w publicznych sporach? Poznaj szczegóły tej kontrowersyjnej debaty.
Sprawa z Kłodzka wywołała ogólnopolską burzę
Od kilku dni sprawa z Kłodzka nie schodzi z politycznych nagłówków. Chodzi o doniesienia dotyczące Kamili W., która przez lata była związana z lokalnymi strukturami Platformy Obywatelskiej. Wokół tej historii pojawiło się wiele bardzo poważnych pytań, a opisywana przez media sprawa szybko stała się tematem ogólnopolskiego sporu.
Politycy PiS zaczęli uderzać w Koalicję Obywatelską, zarzucając jej, że wiedziała o sprawie i nie reagowała.
Donald Tusk odpowiada ostro: „To jest obleśna polityka”
Premier Donald Tusk został zapytany o tę sprawę na sejmowym korytarzu. Jego reakcja była natychmiastowa i bardzo stanowcza.
– Jest wyjątkowym skandalem próba politycznego wykorzystywania zbrodni pedofilii – mówił szef rządu. Po chwili dodał jeszcze ostrzej, że to po prostu „obleśna polityka”.
Premier przypomniał o swojej wcześniejszej walce z pedofilią
Tusk zaznaczył, że w jego ocenie granice zostały przekroczone. Podkreślał, że tak poważne i dramatyczne sprawy nie powinny być używane jako broń w bieżącej walce partyjnej. Premier przekonywał też, że jego stanowisko w sprawach przestępstw seksualnych od lat pozostaje jednoznaczne.
– Mnie nikt nie musi przekonywać. Byłem pierwszym politykiem, który wytoczył bezwzględną walkę pedofilii i innym przestępstwom na tle seksualnym – powiedział.
Sama sprawa z Kłodzka nadal budzi ogromne emocje. Według medialnych relacji w lokalnym środowisku miały krążyć informacje o poważnych zarzutach wobec kobiety związanej wcześniej z PO. Z kolei przedstawiciele lokalnych struktur KO odpierają sugestie, jakoby świadomie powierzano jej jakiekolwiek funkcje mimo wiedzy o sprawie. Szef powiatowych struktur KO w Kłodzku Maciej Awiżeń w rozmowie z mediami stanowczo temu zaprzeczał.
Cały świat pisze o Sikorskim, ale w Rosji i w Ukrainie ma największe zasięgi. O co chodzi?
Lokalni politycy KO odpierają zarzuty
Politycznie to temat wyjątkowo niewygodny, bo łączy w sobie mocne emocje, lokalne relacje i ogólnopolską wojnę partyjną. Dlatego można się spodziewać, że sprawa z Kłodzka jeszcze długo będzie wracać w debacie publicznej. Już teraz widać, że dla obu stron stała się czymś więcej niż tylko lokalnym skandalem, to kolejny front ostrej politycznej wojny.
Poniżej galeria zdjęć: Donald Tusk o programie SAFE