Tusk nie wytrzymał i pokazał dokument. Zarzuca Nawrockiemu poważne zaniedbanie

Donald Tusk rozpoczął podpisywanie dokumentów dotyczących ponad 200 asesorów sądowych. Premier zarzucił Karolowi Nawrockiemu, że prezydent wręczył nominacje bez wymaganej kontrasygnaty szefa rządu. Sprawa jest elementem poważnego sporu prawnego.

Tusk, Nawrocki
Autor: Marek Kudelski/Super Express; Art Service/Super Express
  • Premier Donald Tusk podjął zdecydowane kroki, rozpoczynając kontrasygnowanie nominacji dla ponad 200 asesorów sądowych, umożliwiając im podjęcie pracy.
  • Tusk zarzucił Karolowi Nawrockiemu naruszenie Konstytucji za brak kontrasygnaty szefa rządu przy wręczaniu nominacji, co wywołało ostry spór prawny.
  • Dowiedz się, jak ten prawny impas blokował tysiące spraw sądowych i czy działanie premiera definitywnie zakończy polityczny konflikt w sądownictwie.

Tusk podpisał pierwszy dokument

Donald Tusk poinformował podczas konferencji prasowej, że rozpoczął kontrasygnowanie dokumentów dotyczących asesorów sądowych. Premier pokazał pierwszy z nich i ostro skrytykował sposób przeprowadzenia nominacji przez Karola Nawrockiego.

– Podpisałem pierwszy z 200 dokumentów. To są nominacje na asesorów. Prezydent Nawrocki wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera, mojej konkretnie. To wynika jednoznacznie z Konstytucji – powiedział Donald Tusk.

Premier podkreślił, że nie traktuje sprawy jako osobistego sporu o kompetencje między najważniejszymi ośrodkami władzy.

„Nie chodzi o prestiż”

Zdaniem Tuska brak wymaganych podpisów uniemożliwiał asesorom rozpoczęcie pracy i wydawanie orzeczeń. Szef rządu wskazał, że konsekwencje tej sytuacji odczuwają przede wszystkim osoby oczekujące na rozpatrzenie swoich spraw przez sądy.

– Nie chodzi o prestiż, sprawa może wydawać się na pierwszy rzut oka skomplikowaną procedurą legalistyczną, a tak naprawdę dotyczy nie tylko tej grupy asesorów, młodych ambitnych ludzi, którzy skończyli odpowiednia szkołę, KSSiP, żeby stać się asesorami, a w przyszłości sędziami – stwierdził premier.

Tusk przekonywał, że tak duża grupa nowych orzeczników mogłaby wyraźnie odciążyć sądy.

– T grupa 200 asesorów, gdyby została legalnie nominowana, mogłaby rozpatrzyć miesięcznie 10 do 11 tys. spraw – powiedział.

Prezydent wręczył ponad 200 nominacji

Karol Nawrocki wręczył 28 lipca akty mianowania 211 asesorom sądów rejonowych oraz akty powołania 18 asesorom wojewódzkich sądów administracyjnych. Uroczystość odbyła się w Pałacu Prezydenckim.

Dzień później Krajowa Rada Sądownictwa wskazała, że dokumenty nie zawierają kontrasygnaty premiera. Zdaniem KRS podpis szefa rządu przesądza o skuteczności aktów mianowania.

Spór o podpis premiera

Kwestia kontrasygnaty nie jest jednak jednoznaczna i stała się przedmiotem sporu prawnego. Zgodnie z Konstytucją akty urzędowe prezydenta co do zasady wymagają podpisu premiera, poza przypadkami wymienionymi w katalogu prezydenckich prerogatyw. Mianowanie asesorów nie zostało w tym katalogu wskazane wprost.

Trybunał Konstytucyjny orzekł w czerwcu, że kontrasygnata nie powinna być wymagana. Uznał mianowanie asesorów za czynność związaną z prerogatywą prezydenta do powoływania sędziów. Rząd nie uznaje jednak skutków orzeczeń wydawanych przez obecny skład TK.

Rozpoczęcie składania podpisów przez Donalda Tuska ma zakończyć stan niepewności i umożliwić asesorom podjęcie pracy w sądach.

Polityka SE Google News
LEDER: BRAUN I PRAWDA O ZBRODNI W JEDWABNEM ORAZ RZEZI WOŁYŃSKIEJ | Najsztub Pyta
Sonda
Kto ponosi odpowiedzialność za spór wokół nominacji asesorów?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki