- Premier Donald Tusk podjął zdecydowane kroki, rozpoczynając kontrasygnowanie nominacji dla ponad 200 asesorów sądowych, umożliwiając im podjęcie pracy.
- Tusk zarzucił Karolowi Nawrockiemu naruszenie Konstytucji za brak kontrasygnaty szefa rządu przy wręczaniu nominacji, co wywołało ostry spór prawny.
- Dowiedz się, jak ten prawny impas blokował tysiące spraw sądowych i czy działanie premiera definitywnie zakończy polityczny konflikt w sądownictwie.
Tusk podpisał pierwszy dokument
Donald Tusk poinformował podczas konferencji prasowej, że rozpoczął kontrasygnowanie dokumentów dotyczących asesorów sądowych. Premier pokazał pierwszy z nich i ostro skrytykował sposób przeprowadzenia nominacji przez Karola Nawrockiego.
– Podpisałem pierwszy z 200 dokumentów. To są nominacje na asesorów. Prezydent Nawrocki wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera, mojej konkretnie. To wynika jednoznacznie z Konstytucji – powiedział Donald Tusk.
Premier podkreślił, że nie traktuje sprawy jako osobistego sporu o kompetencje między najważniejszymi ośrodkami władzy.
„Nie chodzi o prestiż”
Zdaniem Tuska brak wymaganych podpisów uniemożliwiał asesorom rozpoczęcie pracy i wydawanie orzeczeń. Szef rządu wskazał, że konsekwencje tej sytuacji odczuwają przede wszystkim osoby oczekujące na rozpatrzenie swoich spraw przez sądy.
– Nie chodzi o prestiż, sprawa może wydawać się na pierwszy rzut oka skomplikowaną procedurą legalistyczną, a tak naprawdę dotyczy nie tylko tej grupy asesorów, młodych ambitnych ludzi, którzy skończyli odpowiednia szkołę, KSSiP, żeby stać się asesorami, a w przyszłości sędziami – stwierdził premier.
Tusk przekonywał, że tak duża grupa nowych orzeczników mogłaby wyraźnie odciążyć sądy.
– T grupa 200 asesorów, gdyby została legalnie nominowana, mogłaby rozpatrzyć miesięcznie 10 do 11 tys. spraw – powiedział.
Prezydent wręczył ponad 200 nominacji
Karol Nawrocki wręczył 28 lipca akty mianowania 211 asesorom sądów rejonowych oraz akty powołania 18 asesorom wojewódzkich sądów administracyjnych. Uroczystość odbyła się w Pałacu Prezydenckim.
Dzień później Krajowa Rada Sądownictwa wskazała, że dokumenty nie zawierają kontrasygnaty premiera. Zdaniem KRS podpis szefa rządu przesądza o skuteczności aktów mianowania.
Spór o podpis premiera
Kwestia kontrasygnaty nie jest jednak jednoznaczna i stała się przedmiotem sporu prawnego. Zgodnie z Konstytucją akty urzędowe prezydenta co do zasady wymagają podpisu premiera, poza przypadkami wymienionymi w katalogu prezydenckich prerogatyw. Mianowanie asesorów nie zostało w tym katalogu wskazane wprost.
Trybunał Konstytucyjny orzekł w czerwcu, że kontrasygnata nie powinna być wymagana. Uznał mianowanie asesorów za czynność związaną z prerogatywą prezydenta do powoływania sędziów. Rząd nie uznaje jednak skutków orzeczeń wydawanych przez obecny skład TK.
Rozpoczęcie składania podpisów przez Donalda Tuska ma zakończyć stan niepewności i umożliwić asesorom podjęcie pracy w sądach.