- Tumanowicz uznał pomoc dla Ukrainy po 2022 r. za słuszną, ale przekonywał, że Polska nie wykorzystała jej w negocjacjach
- Zdaniem posła Konfederacji dalsze wsparcie powinno zależeć od konkretnych korzyści gospodarczych i wojskowych dla Polski
- Wśród postulatów wymienił udział polskich firm w odbudowie Ukrainy oraz dostęp do technologii dronowych
- Spór wokół upamiętniania UPA skłonił część samorządów do zawieszenia współpracy z obwodem lwowskim
Pomoc dla Ukrainy, ale na warunkach Polski
Witold Tumanowicz uznał, że pomoc, której Polacy udzielili Ukrainie na początku pełnoskalowej wojny, była słuszna. Jego zdaniem już w 2022 r. polskie władze powinny wykorzystać silną pozycję kraju, by uzyskać ustępstwa w ważnych dla Polski sprawach, w tym w kwestiach pamięci historycznej.
Polska należała do największych dostawców pomocy humanitarnej, finansowej i wojskowej dla Ukrainy, a jednocześnie przyjęła ponad milion uchodźców. W „Porannym Ringu” Tumanowicz podkreślał, że w relacjach między państwami sama wdzięczność nie zastąpi konkretnych ustaleń.
Co Polska mogłaby zyskać na współpracy z Ukrainą?
Poseł Konfederacji opowiedział się za tym, by dalsze wsparcie dla Ukrainy było powiązane z konkretnymi korzyściami dla Polski. Jak zaznaczył, część takich ustaleń mogłaby zostać zrealizowana dopiero po zakończeniu wojny.
Jako możliwe korzyści wskazał udział polskich firm w odbudowie Ukrainy oraz dostęp do ukraińskich technologii wojskowych, zwłaszcza dronów. Jego zdaniem po wojnie Ukraina stanie się dla Polski poważnym konkurentem gospodarczym, ponieważ będzie konsekwentnie dbać o własne interesy.
Samorządy ograniczają współpracę z obwodem lwowskim
Tumanowicz poparł decyzje samorządów, które zawiesiły lub zakończyły współpracę z obwodem lwowskim. Uznał je za sygnał sprzeciwu wobec upamiętniania przez stronę ukraińską osób i formacji związanych z Ukraińską Powstańczą Armią.
Jesienią 2026 r. media informowały o decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej w sprawie uhonorowania formacji i osób związanych z UPA. Wywołało to reakcje w Polsce. Sejmik województwa lubelskiego oraz część samorządów, w tym Przemyśl, zawiesiły lub rozwiązały porozumienia o współpracy z obwodem lwowskim. Spory o pamięć historyczną pozostają jednym z najbardziej wrażliwych elementów relacji polsko-ukraińskich.
Więcej na ten temat usłyszysz w poniższym nagraniu: