To koniec NFZ? Cieszyński ujawnia mroczne plany w Porannym Ringu: "40% za leczenie to skandal!"

2026-03-25 10:37

W Porannym Ringu na YouTube Super Ringu gościł Janusz Cieszyński, który w rozmowie z Markiem Balawajderem ostro skrytykował planowane zmiany w Narodowym Funduszu Zdrowia. Były minister cyfryzacji i poseł Prawa i Sprawiedliwości nie przebierał w słowach, ostrzegając przed fatalnymi konsekwencjami dla pacjentów i szpitali.

Janusz Cieszyński

i

Autor: Super Express/ Archiwum prywatne
  • Były minister Janusz Cieszyński ostro krytykuje planowane zmiany w NFZ, przewidując drastyczne ograniczenie dostępu do badań.
  • Nowe zarządzenia NFZ mają ograniczyć płatności za nadwykonania do 40%, co może zmusić pacjentów do korzystania z prywatnej opieki.
  • Cieszyński zarzuca rządowi brak wiedzy i "abdykację" odpowiedzialności, proponując urealnienie wycen i zwiększenie nakładów.
  • Sprawdź, jak plany NFZ wpłyną na Twoje leczenie i co na to opozycja.

NFZ zapłaci tylko 40%? "To fatalny pomysł"

Janusz Cieszyński szczegółowo odniósł się do nowych zarządzeń NFZ, które zakładają ograniczenie płatności za tzw. nadwykonania. Jak wyjaśnił, szpitale otrzymają jedynie 40% wartości świadczeń wykonanych ponad ustalony plan. 

„Są dwa zarządzenia i jedno już zostało opublikowane i wczoraj chyba się skończyły konsultacje tego zarządzenia... dotyczy badań diagnostycznych czyli tomograf rezonans kolonoskopia gastroskopia... a kolejne które ma w dalszym jeszcze wymiarze ograniczyć dostęp do porad specjalistów dopiero ma być opublikowany” – powiedział Cieszyński.

Polityk skrytykował mechanizm 40%, wskazując na jego potencjalnie szkodliwe skutki.

„Sposób w jaki to jest robiony jest fatalny bo on doprowadzi do tego że po wyczerpaniu kontraktu zamiast tak jak do tej pory mieć sytuację w której NFZ za wybrane rzeczy będzie płacił bez limitu propozycja jest taka że za to co nie jest w kontrakcie będzie za to co jest powyżej tego co jest w kontrakcie będzie płacił tylko 40%” – alarmował.

Pacjenci trafią do prywatnych klinik?

Zdaniem byłego ministra, taka polityka NFZ doprowadzi do sytuacji, w której szpitalom nie będzie opłacało się wykonywać badań po wyczerpaniu kontraktu.

„Wiele szpitali powie: 'Aha mi się to nie opłaca i ponieważ mi się to nie opłaca to pan będzie mógł wykonać to badanie tam dwie ulice dalej jest firma prywatna i ona z przyjemnością je dla pana wykona'” – przewidywał Cieszyński.

Konsekwencją ma być wzrost prywatnych wydatków na ochronę zdrowia, co, jak zauważył, jest niepokojącym trendem.

„To jest główny efekt rządów Platformy Obywatelskiej w służbie zdrowia czyli od 2024 roku po 8u latach spadków zaczął rosnąć udział wydatków prywatnych na ochronę zdrowia” – skomentował polityk w Porannym Ringu.

"Brak bladego pojęcia" i "abdykacja" ministerstwa

Janusz Cieszyński nie szczędził krytyki przedstawicielom rządu, zarzucając im brak wiedzy o systemie ochrony zdrowia. W szczególności odniósł się do Macieja Berka.

„Maciej Berek nie ma bladego pojęcia o tym o czym mówi bo zarządzenie prezesa NFZu dzisiaj jasno mówi że NFZ zapłaci bez limitu za wszystko co zrobi szpital... dzisiaj w tym wymarzonym ustroju pana Berka chcą te umowy zmienić ze skutkiem od pierwszego stycznia” – podkreślił.

Polityk nazwał próby zmiany zasad wstecznie (od 1 stycznia) nieuczciwymi wobec placówek medycznych.

„Pan Berek przede wszystkim się skompromitował... mówi o szpitalach które pomagają ludziom... mówi że oni są nieuczciwi nie panie Berek to pan jest nieuczciwy wobec ludzi którzy płacą pana pensję” – stwierdził Cieszyński.

Krytyka dotknęła również Minister Zdrowia, której Cieszyński zarzucił "abdykację" i brak jasnego planu zmian.

„Minister zdrowia... to jest taki menadżer który jest schowany... mamy zupełną abdykację osób które wzięły odpowiedzialność za system ochrony zdrowia... nie ma kasy na to żeby zapłacić za leczenie” – powiedział. Dodał, że minister „nie przygotowała planu zmian”.

Propozycje reform. Urealnienie wycen i zwiększenie nakładów

Zamiast cięć, Janusz Cieszyński przedstawił własne propozycje reform, które miałyby uzdrowić polski system zdrowia.

Ekspert od mowy ciała bez litości o zachowaniu Nawrockiego i spięciu z dziennikarzem TVN: "Stanowczo przesadził"

„Trzeba przygotować program oszczędności... wiele z tych procedur jest przeszacowanych i stąd się biorą gigantyczne pensje niektórych lekarzy... obniżmy po prostu wszystkie wyceny ale płaćmy rzeczywiście tyle ile płacić należy w sensie za każde wykonane badanie tyle samo... to zmieni tyle że nie będzie motywacji do tego żeby nie leczyć” – zaproponował Cieszyński. Jako przykład podał operacje zaćmy: „NFZ dzisiaj płaci za zaćmę więcej niż prywatnie kosztuje zrobienie zaćmy w Czechach”.

Były minister podkreślił konieczność zwiększenia finansowania ochrony zdrowia. „Musimy zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia dzisiaj w Polsce wydajemy o kilka punktów procentowych PKB... mniej niż na przykład Czechy i trzeba jasno powiedzieć nie da się za istotnie mniejszą kasę dać tych samych efektów” – zaznaczył.

"Ścieżka pacjenta"

Cieszyński postuluje również stworzenie uporządkowanego systemu koordynacji leczenia, wzorowanego na prywatnych ubezpieczalniach. 

„Powinna być ścieżka pacjenta dla większości przypadków... system będzie wiedział jakie jest zapotrzebowanie... jesteśmy w stanie zbudować system który sprawi że po raz pierwszy w historii wolnej Polski ludzie powiedzą: 'O kurczę to działa'” – wyjaśnił.

Rada do spraw zdrowia przy prezydencie działa

Janusz Cieszyński poinformował, że Rada do spraw Zdrowia przy prezydencie pracuje nad konkretnymi propozycjami. 

„Naszym celem numer jedny jest doprowadzenie do tego żeby te zarządzenia te szkodliwe zarządzenia po prostu nie weszły w życie w takim kształcie jak jest to proponowane” – powiedział.

Dodał, że „Rada właśnie do spraw zdrowia przy panu prezydencie będzie takie propozycje przedkładać... prace już trwają czy to będą ustawy czy raczej taka koncepcja ale... taka prawdziwa koncepcja tak jak menedżerowie ją tu przygotowują”.

Alarm w sprawie zamykania porodówek

Polityk poruszył również kwestię planów zamykania porodówek, co jego zdaniem drastycznie wydłuży czas dojazdu dla wielu kobiet. 

„Zrobiłem mapę interaktywną na której każdy może sobie zobaczyć jak w zależności od tego jak będą realizowane plany zamykania porodówek dla każdej gminy w Polsce zmieni się czas dojazdu do porodówki” – powiedział.

Ostrzegł, że „Tych plam które na tej mapie się robią czarne w momencie w którym ten dostęp jest no praktycznie zerowy będzie coraz więcej”. Jako przykład podał szpital w Lesku: „Lesko to jest szpital który powinien mieć porodówkę bez względu na to czy to jest tam się bo to jest jedno z dosłownie kilku pewnie nie wiem siedmiu 10 miejsc gdzie trzeba taką porodówkę dostawić żeby był dostęp”.

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - Paweł Kowal
Sonda
Janusz Cieszyński w Porannym Ringu ostro skrytykował plan NFZ, by płacić szpitalom tylko 40% wartości świadczeń wykonanych ponad limit. Co sądzisz o takim pomyśle?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki