Telewizja Republika usuwa reklamy niemieckich firm. Sakiewicz podał powód

Telewizja Republika ogłosiła, że usuwa z puli reklam wszystkie niemieckie firmy. Decyzję przekazał Tomasz Sakiewicz, który powiązał ją z wydarzeniami w Berlinie i zaapelował do innych mediów o podobny krok. Na razie stacja nie ujawniła listy marek objętych bojkotem ani finansowych skutków tej decyzji.

Tomasz Sakiewicz
Autor: ARTUR HOJNY / SE Tomasz Sakiewicz

Sakiewicz ogłosił decyzję zarządu Republiki

Tomasz Sakiewicz poinformował w serwisie X, że zarząd Telewizji Republika zdecydował o usunięciu z puli reklam wszystkich niemieckich firm.

– Zarząd telewizji Republika podjął decyzję o usunięciu z puli reklam wszelkich niemieckich firm. Zwracamy się o to do wszystkich mediów, każdego, kto jest przeciwnikiem nazizmu – napisał prezes stacji.

Portal Republiki opisał ten krok jako „natychmiastową reakcję władz stacji” na wydarzenia w Berlinie. Redakcja użyła przy tym określenia „bezprecedensowy atak niemieckiej policji na Polaków”. Jest to sformułowanie samej stacji, a nie oficjalna ocena niemieckich władz.

Interwencja niemieckiej policji w Berlinie

We wtorek przedstawiciele Ruchu Obrony Granic z Robertem Bąkiewiczem przyjechali do Berlina z drewnianym krzyżem. Chcieli ustawić go przy głazie upamiętniającym Polaków zamordowanych podczas II wojny światowej.

Przebieg wydarzeń opisał również Onet. Według portalu uczestnicy mieli zgodę na przemarsz w kierunku miejsca pamięci, ale bez krzyża i tabliczek odnoszących się do II wojny światowej. Około godz. 16.30 jeden z niemieckich policjantów, mówiący po polsku, miał poinformować zgromadzonych, że wydarzenie należało zgłosić z tygodniowym wyprzedzeniem.

Onet podał, że na nagraniu wykonanym około godz. 17.10 widać awanturę i siłową interwencję niemieckiej policji. Krzyż został odebrany uczestnikom, a Robert Bąkiewicz i inni działacze zostali powaleni na ziemię i zakuci w kajdanki. W kierunku funkcjonariuszy padały okrzyki „Gestapo”. W wyjaśnianie sytuacji zaangażował się polski konsul w Berlinie.

Mocne odwołanie do nazizmu

Najwięcej emocji wzbudza użyte przez Sakiewicza sformułowanie o „każdym, kto jest przeciwnikiem nazizmu”. W ten sposób prezes stacji połączył decyzję biznesową dotyczącą reklamodawców z oceną wydarzeń w Berlinie.

Nie oznacza to jednak, że niemieckie firmy objęte decyzją miały jakikolwiek związek z interwencją policji. Republika nie przedstawiła również informacji wskazujących, że reklamodawcy odpowiadają za działania niemieckich służb. Decyzja ma więc przede wszystkim charakter politycznego i symbolicznego protestu. Jej rzeczywiste skutki finansowe oraz lista objętych nią firm pozostają nieznane.

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - Krupa
Sonda
Jak oceniasz decyzję Telewizji Republika?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki