- Rząd wprowadził pakiet „Ceny Paliwa Niżej”, obniżając VAT i akcyzę oraz wprowadzając cenę maksymalną, aby złagodzić skutki kryzysu paliwowego po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- Od 15 czerwca zaczęto wygaszanie programu, przywracając wyższą akcyzę, natomiast obniżony VAT i limity cenowe mają obowiązywać do 30 czerwca.
- Według sondażu Pollster 78 proc. Polaków chce przedłużenia programu do końca roku, 7 proc. jest przeciw, a 15 proc. nie ma zdania.
Koniec programu CPN
Pod koniec marca bieżącego roku, w odpowiedzi na gwałtowne zawirowania na światowych rynkach naftowych wywołane konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie, polski rząd zdecydował się na natychmiastowe wdrożenie specjalnego pakietu osłonowego pod nazwą „Ceny Paliwa Niżej”, który miał zamortyzować uderzenie drożyzny w portfele konsumentów. Kluczowym elementem tej strategii była głęboka, tymczasowa redukcja obciążeń fiskalnych: stawkę podatku VAT na paliwa silnikowe obniżono z podstawowych 23 procent do zaledwie 8 procent, a równolegle zmniejszono stawki podatku akcyzowego – o 29 groszy na litrze benzyny oraz o 28 groszy na litrze oleju napędowego. Dodatkowo, aby zablokować ewentualną spekulację i nadmierne marże dystrybutorów, wprowadzono urzędową cenę maksymalną, powyżej której stacje nie mogły sprzedawać paliwa.
Polacy ocenili rząd Donalda Tuska. Ekspert: To czerwona kartka
Ten mechanizm ochronny wchodził jednak w fazę stopniowego wygaszania. Począwszy od dziś, czyli od 15 czerwca, następuje pierwszy krok w stronę normalizacji rynku, polegający na przywróceniu wyższej, standardowej stawki akcyzy, co kierowcy odczują w postaci natychmiastowego wzrostu cen na pylonach. Pełny powrót do stawek sprzed kryzysu zostanie jednak rozłożony w czasie, ponieważ preferencyjny, 8-procentowy VAT oraz sztywne limity cen maksymalnych zostaną utrzymane w mocy jeszcze przez dwa tygodnie, a ich ostateczny koniec nastąpi dopiero z dniem 30 czerwca. – Myśmy zakładali, i z tego się wywiązaliśmy, że do lata będziemy dopłacać do tego, aby ceny paliw nie wystrzeliły w górę – poinformował premier i dodał, że program „będzie kończony latem”.
Polacy chcą tanich paliw
Tymczasem Instytut Badań Pollster sprawdził, czy Polacy są za przedłużeniem CPN do końca roku. Chce tego 78 proc. z nas, nie chce 7 proc., a 15 proc. nie ma w tej sprawie zdania.
Badanie wykonano w dniach 28–29 maja na próbie 1057 dorosłych Polaków.