Każdego roku, od zawsze, 1 listopada w całej Polsce polskie cmentarze były pełne ludzi. W dniu Wszystkich Świętych, tradycyjnie, Polacy ruszali na groby bliskich. W tym roku było inaczej, a to przez epidemię koronawirusa, która od miesięcy szalej i w naszym kraju. Dlatego decyzją władz od 31 października do 2 listopada, cmentarze były zamknięte. Ludzie jednak wiedzą, że należy pamiętać o drogich naszemu sercu zmarłych, a w wyrażeniu pamięci nie przeszkodzi nic. Na cmentarze wybrali się więc w inne dni, tak też było w Sosnowcu, gdzie pochowany jest Edward Gierek. Mieszkańcy miasta o nim nie zapomnieli o przyszli zapalić lampki. W tym roku jednak, już na pierwszy rzut oka widać, że mniej osób odwiedziło grób byłego I sekretarza KC PZPR, który zmarł w 2001 roku, niż np. w zeszłym roku. Zdjęcie grobu polityka, po Wszystkich Świętych, pokazał na Facebooku jego syn, profesor Adam Gierek.
Umieścił też poruszający wpis: - Wszystkim, którzy w czasie tegorocznego listopadowego” Święta Zmarłych” złożyli wiązanki kwiatów i zapalili symboliczne znicze na grobie moich rodziców Edwarda i Stanisławy Gierek na sosnowieckim cmentarzu, pomimo trudnego okresu czasu związanego z panującą pandemią , chciałbym serdecznie PODZIĘKOWAĆ. DZIĘKUJĘ również , za codzienne dowody szacunku i pamięci o moich rodzicach , za ciągle odwiedzanie ich grobu i za symboliczne palące się znicze.